Zagłębie Lubin utrzyma lidera? Motor Lublin ma inne plany! [ZAPOWIEDŹ]

W piątkowy wieczór Motor Lublin podejmie na własnym stadionie Zagłębie Lubin. To na Lubelszczyźnie może rozstrzygnąć się, kto zachowa lidera na przerwę reprezentacyjną.

Motor Lublin, podobnie jak większość zespołów Ekstraklasy, zalicza pewną sinusoidę formy. Podopieczni Mateusza Stolarskiego pozostają jednak niepokonani od 4 spotkań, a dzięki ostatniemu zwycięstwu wskoczyli do górnej części tabeli.

Zagłębie Lubin natomiast niespodziewanie po 25. kolejkach Ekstraklasy okupuje pozycję lidera. „Miedziowi” jednak czują oddech rywali na plecach, gdyż Jagiellonia Białystok i Lech Poznań mają tyle samo punktów.

Motor Lublin — „raz na wozie, raz pod wozem”

Obecnie Ekstraklasa wygląda jak peleton, któremu brakuje zawodników z ucieczki. Niemalże wszyscy są jego częścią, w tym Motor Lublin. Nie jest to drużyna idealna, ale ostatnimi czasy solidnie punktująca. Zwycięstwem nad Termalicą odskoczyli od strefy spadkowej na odległość 5 punktów. W zasadzie to „Motorowcy”, o których często wspominano w kontekście spadku z ligi, bliżej obecnie mają do gry w europejskich pucharach. 4. Górnik Zabrze ma jedynie cztery oczka więcej.

Podopieczni Mateusza Stolarskiego, choć szczególnie atrakcyjnej piłki nie grają, to jest ona skuteczna. Przykładowo z Górnikiem Zabrze drużyna nie oddała celnego strzału. Z Termalicą Nieciecza to ostatni zespół ligi miał więcej z gry niż swoi rywale. A i Korona Kielce, mimo porażki 2:0, miała więcej sytuacji. Niemniej w dobrej formie jest defensywa, a w tym także bramkarz Ivan Brkić. Chorwat niewątpliwie jest obecnie jednym z najlepszych na swojej pozycji w lidze.

W ataku niezmiennie zachwyca Karol Czubak, który w tym roku w sześciu meczach zdobył cztery bramki. Za każdym razem, gdy napastnik z aspiracjami do gry w reprezentacji trafia, to jego zespół wygrywa. Posiadanie takiego strzelca to oczywiście atut, ale można zastanawiać się, czy gra w ofensywie zbyt bardzo nie zależy od jego dyspozycji. W tym kontekście może cieszyć wzrastająca forma Bartosza Wolskiego, który jest głównym konstruktorem akcji Motoru Lublin.

Zagłębie Lubin w obronie lidera

Przez ostatni tydzień „Miedziowym”, mimo porażki z Lechem Poznań, towarzyszyło trochę szczęścia. „Kolejorz” wygrał tylko jedną bramką, przez co nie udało mu się zasiąść w fotelu lidera, a Jagiellonia Białystok najpierw przegrała z Piastem Gliwice, by potem zabrakło jej jednej bramki z GKS-em Katowice do minięcia Zagłębie Lubin. Kolejna strata punktów jednak oznaczać już będzie zjazd klubu w tabeli, ale w tym momencie celem Dolnoślązaków jest najpewniej zachowanie pozycji pozwalającej na grę w europejskich pucharach. Co prawda z klubu ciągle płynie narracja o zapewnieniu utrzymania, lecz to zostało raczej zapewnione już pewien czas temu.

Zagłębie Lubin, podobnie jak ich rywale, nie gra szczególnie ofensywnej piłki, ale stawia na skuteczność. Zresztą zarówno Motor Lublin, jak i „Miedziowi” znajdują się w gronie 4 zespołów najrzadziej oddających strzały w Ekstraklasie. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wykorzystują jednak te okazje, które się nadarzają, a szczególnie groźni są przy stałych fragmentach gry. Niezależnie czy mowa tu o rzutach wolnych, rożnych czy z autu — wszystko, co wiąże się z posłaniem górnej piłki w pole karne rywala, jest szansą dla drużyny. Wygrywanie pojedynków powietrznych czy starć fizycznych to znak rozpoznawczy zawodników jak Michalis Kosidis, Levante Szabo, Damian Michalski czy Michał Nalepa.

To oczywiście pomaga też w defensywie, która w 5 ostatnich meczach straciła jedynie dwa gole. W najbliższym spotkaniu jednak będzie ona musiała sobie poradzić bez swojego lidera, czyli bez wyżej wymienionego Michała Nalepy. Stoper jest bowiem zawieszony za kartki. Nie wiadomo, czy na rozegranie pełnych 90 minut na najwyższym poziomie gotowy będzie Roman Yakuba. Zawodnik w ostatnich dwóch meczach nie znalazł się w kadrze. Trener Leszek Ojrzyński ma tutaj twardy orzech do zgryzienia.

Motor Lublin ‐ Zagłębie Lubin, znowu remis?

Podczas pierwszego starcia obu ekip w tym sezonie kibice nie mogli narzekać na brak goli. Przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie padły cztery bramki, a spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Dla ówczesnych gospodarzy strzelał między innymi Leonardo Rocha, który z wiadomych względów w tym meczu nie wystąpi. Był to jednak pojedynek stosunkowo wyrównany i tego oczekuje się też tym razem.

Po stronie Zagłębia Lubin stoi fakt, że drużyna jest naprawdę mocna na wyjazdach. W dotychczasowych trzech meczach w roli gości podczas rundy wiosennej Dolnoślązacy zdobyli komplet punktów. Z drugiej strony Motor Lublin po swoim powrocie do elity z „Miedziowymi” jeszcze nie przegrał. Oprócz wspomnianego remisu, dwukrotnie zwyciężali „Motorowcy”.

 

Mateusz Konsewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze