Niepokonany Ferencvaros przyjeżdża na San Siro. A.C. Milan – Ferencvarosi TC [zapowiedź]

W maszynie losującej znajduje się 13 kul, szansa na wylosowanie każdej z nich jest taka sama. Za chwilę rozpoczniemy losowanie i przekonamy się jaki Milan wylosuje się w czwartek o godzinie 18:45 na San Siro. Kul w maszynie jest 13, dlatego że tyle spotkań rozegrali Rossoneri w bieżącym sezonie. Nieironicznie takie wprowadzenie do tego meczu pasuje wprost idealnie. W przeciągu kilku dni Milan jest w stanie zaprezentować totalnie odmienne oblicza. W środę przegrywa w fatalnym stylu z Bologną, żeby w sobotę zdeklasować Inter w derbach Mediolanu. Natomiast Ferencvaros prezentuje imponującą formę w meczach Ligi Europy i prawdopodobnie będzie stanowił wyzwanie dla drużyny Rubena Amorima

Dwa odmienne oblicza

Dyspozycja Rossonerich może stanowić niemałą zagadkę dla analityków piłkarskich. Milan jest w stanie zagrać fatalny mecz, w którym prezentuje poziom drużyny walczącej o utrzymanie, żeby kilka dni później ograć urzędującego Mistrza Włoch. Oczywiście istotnym powodem tak odmiennego stylu mogą być personalia. W meczu z Bologną nie wystąpiło kilku istotnych zawodników, co jednak nie może tłumaczyć utraty czterech bramek i stylu w jakim ta porażka została odniesiona.

Trudno było znaleźć dowody na to, że piłkarzom zależy na odniesieniu zwycięstwa. Na pierwszy strzał Milanu w drugiej połowie, trzeba było czekać ponad pół godziny. Z kolei w starciu z Interem widoczna była wola walki i chęć odniesienia zwycięstwa za wszelką cenę. Tak samo Milan jest w stanie zagrać dwie zupełnie różne połowy. Idealnym przykładem jest mecz z Atalantą, kiedy Rossoneri omal nie przegrali praktycznie wygranego meczu. Prowadząc 3:0, nie powinno być mowy o nerwowej końcówce. Tutaj jednak do takowej doszło, ale Milan zdołał triumfować 3:2.

Zespół z Lombardii przegrał także jeden mecz na własne życzenie. Dla wszystkich było jasne, że Bournemouth to wymagający rywal, ale raczej nikt nie spodziewał się takiej klęski, do jakiej doszło. Goście z Mediolanu fatalnie rozpoczęli to spotkanie i szybko stracili bramkę. Następnie Mike Maignan obejrzał czerwoną kartę za bezsensowny faul i dla wszystkich stało się jasne, że jest po meczu. Warto odnotować, że w związku z tym francuski golkiper nie wystąpi w spotkaniu z Ferencvarosem. Niemniej jednak Milan jest w stanie zaprezentować także atrakcyjne oblicze.

Wygrane derby z Interem (3:1), ogranie Red Bull Salzburg (4:0), zwycięstwa w lidze i status niepokonanej drużyny w Serie A pozwalają rozpatrywać przyszłość w kategoriach pozytywnych. Sytuacja w tabeli Ligi Europy nie wygląda jednak równie dobrze jak tabela ligi włoskiej z perspektywy Milanu.

Zderzenie z Europą

Po rozegraniu trzech meczów w fazie ligowej, Milan ma na koncie jedynie 3 punkty. Podopieczni Rubena Amorima odnieśli efektowne zwycięstwo nad Red Bull Salzburg (4:0), przegrali z Benficą (0:2), oraz zostali pokonani przez Bournemouth (0:3). Drużyna portugalskiego szkoleniowca zajmuje obecnie odległą 24. pozycję w tabeli. Jest to ostatnie miejsce premiowane walką o awans do następnej rundy w play-offach. Jednak do zakończenia fazy ligowej jeszcze daleka droga.

Rossoneri rozegrają jeszcze 5 spotkań w fazie ligowej. Budujący dla kibiców z Mediolanu może być fakt, że Ruben Amorim jako trener, zdołał już dotrzeć do finału Ligi Europy. Uczynił to w sezonie 2024/2025, kiedy był trenerem Manchesteru United

Obiecujący start

Stwierdzenie, że Ferencvaros wszedł razem z drzwiami do Ligi Europy nie będzie przesadą. Drużyna ze stolicy Węgier notuje imponujący start w europejskich rozgrywkach. Zielone Orły wygrały wszystkie dotychczasowe spotkania. Piłkarze wicemistrza Węgier zdołali pokonać Torreense (4:1) i Victorię Pilzno (2:1) przed własną publicznością. Ponadto dołożyli triumf w wyjazdowym starciu z Celticiem Glasgow (3:1). Warto zaznaczyć, że dobrze radzą sobie w grze na dwa fronty. Utrzymują w harmonii dobre występy w Lidze Europy i węgierskiej ekstraklasie.

Przegrali bowiem tylko jeden mecz na poziomie ligowym i było to spotkanie w 1. kolejce. Od tego czasu węgierska drużyna jest niepokonana we wszystkich meczach oficjalnych rozgrywek. Piłkarze drużyny z Budapesztu notują imponującą serię 18 spotkań ze zdobytym golem. Dysponują także solidną defensywą. Stracili bowiem najmniej bramek ze wszystkich drużyn ligi węgierskiej w obecnych rozgrywkach.

Przerwanie hegemonii w lidze

Warto odnotować także fakt, że w ubiegłym sezonie Ferencvaros nie został mistrzem Węgier. Jest to interesująca statystyka, ponieważ drużyna z Budapesztu regularnie wygrywa rozgrywki na krajowym podwórku. W okresie od sezonu 2018/2019 do 2024/2025 tylko Ferencvaros podnosił trofeum za zwycięstwo w lidze. Ligową hegemonię tego zespołu zdołał przerwać Gyor, który w ostatecznym rozrachunku okazał się lepszy od węgierskiego hegemona o 1 punkt.

Stołeczna drużyna zdołała jednak triumfować w Pucharze. Po zakończeniu sezonu, funkcję trenera przestał pełnić Robbie Keane. Nowym trenerem węgierskiej drużyny został Balazs Borbely. Słowak bardzo szybko zaaklimatyzował się w nowym miejscu pracy. Awansował z drużyną do Ligi Europy, eliminując Vojvodinę, Twente, Górnika Zabrze i Trabzonspor.

Predykcje

Mecz z Ferencvarosem to zapewne nie będzie przysłowiowy spacerek dla Milanu. Wicemistrz Węgier notuje kapitalną serię 18 meczów ze zdobytą bramką. Natomiast biorąc pod uwagę fakt, że Milan stracił bramkę w czterech z pięciu ostatnich spotkań i w kadrze meczowej na mecz z Ferencvarosem nie znaleźli się obrońcy Fikayo Tomori i Strahinja Pavlović, możemy spodziewać się że goście zdobędą przynajmniej jedną bramkę. Wobec problemów personalnych w defensywie, zwycięstwo Milanu wcale nie wydaje się tak pewnym scenariuszem.

Przewidywane składy

A.C. Milan: Torriani – Gila , De Winter , Terracciano – Hutchinson , Jashari , Modrić , Bartesaghi – Cisse , Pulisic- Ramos
Ferencvarosi TC: Dibusz – O’Dowda , Gomez , Raemaekers , Osvath – Madarasz , Maiga – Birmancevic, Corbu , Zachariassen – Dele

FOT: AI

Autor: Nikodem Majchrzak

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze