Drużyna trenera Dawida Szwargii wygrała u siebie z Pogonią Szczecin 3:1. Pomimo prowadzenia gości przez całą pierwszą połowę Raków zdołał się otrząsnąć. Na listę strzelców wpisali się Makuch, Racovitan oraz Pieńko. Po stronie Portowców natomiast jedyną bramkę zdobył Churlinov.
Szczeciński pragmatyzm
Od pierwszego gwizdka Pogoń chciała otworzyć wynik i w 5. minucie zrobił to Darko Churlinov. Macedończyk przechwycił nieudane podanie i zagrał do Biegańskiego. Ten podał do Jordiego Sancheza, który przepuścił futbolówkę. Ona wróciła do Churlinova i skrzydłowy zapakował pod poprzeczkę.
Raków nie pozostał bierny. W zasadzie od razu po stracie bramki wykazywał chęć odrobienia strat. Pojawiło się trochę przewinień, a Medaliki próbowały na różne sposoby rozmontować defensywę gości.
Pogoń bardzo szybko pozbywała się piłki i pozwoliła się zdominować. Ekipa Dawida Szwargi oddała kilka niegroźnych uderzeń, ponieważ trudno jej było znaleźć się w dogodnej sytuacji.
Aż tu nagle w 40. minucie arbiter główny podyktował rzut karny dla gospodarzy po faulu na Mahirze Emrelim. Jedenastki nie wykorzystał natomiast Diaby-Fadiga.
Comeback Rakowa
Rozpoczęła się druga część spotkania i po upływie niespełna minuty już Raków doprowadził do wyrównania. Dośrodkowanie Emreliego na bramkę zamienił Patryk Makuch.
Portowcy wzięli się za rozgrywanie piłki, lecz w drugich 45 minutach nie udało im się oddać nawet jednego celnego strzału. Raków natomiast nie zamierzał odpuszczać i próbował wtargnąć do pola karnego gości.
W 73. minucie znów po dośrodkowaniu. Tym razem autorem wrzutki był Otieno, a zdobywcą bramki, Racovitan. Raków ustawił się niżej i wypychał przeciwnika z okolic swojego pola karnego.
W 90. minucie po drugiej żółtej kartce boisko opuścił Willen. Chwilę później Cojacaru również musiał zejść z boiska po tym, jak Szymon Marciniak pokazał bramkarzowi czerwoną kartę.
Kropkę nad „i” postawił Tomasz Pieńko. Tak jak przy poprzednich sytuacjach niezbędne było dośrodkowanie. Ostatecznie trzy punkty zostały w Częstochowie. W następnej kolejce Raków Częstochowa uda się na Łazienkowską 3, stawić czoło Legii Warszawa, a Pogoń zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź.
Fot: Raków Częstochowa/Facebook


