Prawdopodobnie mało kto spodziewał się, że RC Lens ulegnie na własnym stadionie z Como aż 1:9! Jak w ogóle do tego doszło, że piłkarze drużyny z Półwyspu Apenińskiego nie dali żadnych szans swoim rywalom?! Zapraszam do podsumowania tego meczu.
Kompletna dominacja Como!
Na pierwszą bramkę w tym meczu nie musieliśmy długo czekać. W 6. minucie Como rozegrało rzut rożny. Pojedynek główkowy w polu karnym wygrał Perrone. Do piłki po jego zagraniu doszedł Douvikas i z bliskiej odległości pokonał bramkarza.
W 15. minucie sędzia był pewny, że obrońca Como zagrał ręką we własnym polu karnym. Jednakże po weryfikacji VAR stwierdził, iż piłka najpierw uderzyła w klatkę piersiową, a nie w rękę. Piłkarze Lens protestowali, ale koniec końców otrzymali rzut rożny, a nie karny.
Osiem minut później swojego szczęścia z dystansu spróbował Nico Paz. Argentyńczyk pomimo tego, że miał sporo miejsca, nie zdołał uderzyć na tyle skutecznie by zaskoczyć Robina Rissera.
Nico Paz co prawda wcześniej zdobył gola, ale był jednym z głównych bohaterów przy drugim trafieniu dla Como. Wydawało się, że jego zagranie było zbyt mocne, jednakże piłka trafiła do Alexa Vallego. Ten zagrał w środek pola karnego i Douvikas po raz drugi pokonał golkipera w tym meczu.
W 40. minucie defensywa Lens zostawiła zbyt dużo miejsca swoim rywalom. Douvikas zagrał do niekrytego Nico Paza, a ten spokojnie podwyższył prowadzenie do trzech goli.
Gospodarze nie byli w stanie nawiązać kontaktu w pierwszych 45. minutach. Drużyna z Półwyspu Apenińskiego zdominowała swojego rywala i do przerwy prowadziła 3:0.
Nokaut!
Na drugą część spotkania nie wyszedł Michał Skóraś. Reprezentant Polski nie zagrał najlepszych czterdziestu pięciu minut i w jego miejsce wszedł Saud Abdulhamid.
Druga połowa rozpoczęła się również od szybkiego ciosu ze strony drużyny z Italii. Po raz kolejny swój udział przy bramce miał Nico Paz, który posłał świetne podanie do Da Cunhy. Francuz uderzył mocno po ziemi po dalszym słupku i zmienił wynik na 4:0.
Podopieczni Ceska Fabregasa nie zamierzali zwalniać tempa. W 52. minucie do dośrodkowania doskoczył Kempf i uderzeniem głową nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.
Lens nie dawało sobie kompletnie rady z Como. Potwierdzeniem tego był kolejny gol zdobyty przez gości. Douvikas został obsłużony świetnym podaniem przez Nico Paza i pewnie wykończył akcję. Hattrick Greka i już ma na koncie sześć trafień w tegorocznych rozgrywkach Champions League.
Cahuzac i jego podopieczni pewnie już by chcieli zakończyć to spotkanie po godzinie gry. Ich przeciwnicy czuli się jakby to była wewnętrzna gra treningowa, a nie mecz Ligi Mistrzów. W 62. minucie na 7:0 strzelił Liberali, który pojawił się na boisku tylko cztery minuty wcześniej.
Być może piłkarze Lens nie mieli już żadnych szans by wywalczyć chociażby jeden punkt, ale popisali się oni najładniejszym golem w tym meczu. Z rzutu rożnego piłka została posłana do Aguilara, a ten uderzył mocno z woleja i dał honorowe trafienie swojej ekipie.
Drużyna znad jeziora Como nie chciała pozostać dłużna. Bardzo ładna, składna akcja i w sytuacji sam na sam Baturina pokonał bramkarza. 8:1 dla Como.
W ostatnich minutach meczu Como miało jeszcze kilka okazji by podwyższyć wynik i dopięło tego w 90. minucie. Liberali popisał się dobrym podaniem, na granicy spalonego był Pappaccioli i w sytuacji sam na sam strzelił dziewiątego gola dla Como. 18-letni Włoch zdobył swojego pierwszego gola w Champions League.
Nowe rekordy
Lens ,,poprawiło” jeśli można to tak ująć niechlubny rekord Francji. Dzisiejsza kompromitująca porażka jest najwyższą w historii drużyny z Ligue 1 w Lidze Mistrzów. Co ciekawe dotychczasowy rekord dzierżyła również ekipa z Stade Bollaert-Delelis (Porażka 0:6 z Arsenalem w 2023r.)
Como natomiast dopiero co debiutuje w europejskich pucharach, a już ustanawia nowe rekordy dla całej Italii. Dzisiejsze zwycięstwo było najwyższym wyjazdowym w całej historii Champions League!
Zespół prowadzony przez Ceska Fabregasa po czterech kolejkach zdobył 9 punktów i uplasowuje się na czwartej lokacie.
Drużyna z północnej Francji z kolei odnotowuje trzecią porażkę z rzędu w Lidze Mistrzów. Z trzema punktami RC Lens zajmuje trzydzieste trzecie miejsce po czterech kolejkach.
Fot: X/RCLens
Łukasz Witosza


