Najlepsza ofensywa pokonała najgorszą defensywę. AS Roma – US Sassuolo Calcio [podsumowanie]

           Roma odniosła pewne i efektowne zwycięstwo w starciu z Sassuolo. Podopieczni Gian Piero Gasperiniego wygrali 3:0, ale rozmiary zwycięstwa mogły być znacznie wyższe. Przed meczem można było z łatwością przewidzieć takie rozstrzygnięcie. Kiedy drużyna zdobywająca najwięcej bramek podejmuje zespół, który ma najgorszą defensywę w lidze trudno o inny finał. Jeszcze jakiś czas temu Sassuolo było postrzegane jako drużyna z potencjałem do gry w europejskich pucharach. Jednak słaba runda jesienna ubiegłego sezonu i fatalny początek bieżących rozgrywek wskazują na to, że drużyna z Reggio Emilia-Romania może mieć problemy z utrzymaniem się w Serie A.

1 połowa

Pierwsze minuty meczu nie wskazywały na to, że mecz zakończy się pewnym zwycięstwem Romy. Goście dobrze odnajdywali się w fazach przejściowych i potrafili stworzyć zagrożenie pod bramką rywali. Udało się nawet oddać celny strzał i zmusić do interwencji Vasqueza. Uderzenie Nemanji Matića, okazało się jednak jedynym celnym strzałem Sassuolo w meczu. Po relatywnie udanym początku w wykonaniu Neroverdich, inicjatywę przejęli gospodarze. Z upływem kolejnych minut Roma zyskiwała optyczną przewagę na boisku.

Piłkarzy z Rzymu cechowała duża wymienność pozycji, dzięki czemu przed polem karnym Sassuolo tworzyły się połacie wolnej przestrzeni. Już w 12. minucie Roma mogła objąć prowadzenie, jednak piłka zmierzająca do bramki została wybita przez Calete-Cara. Golkiper gości, Arijanet Murić także nie pomagał w utrzymywaniu pewności siebie Sassuolo. Kilkukrotnie bardzo nerwowo reagował po dośrodkowaniach i prokurował stałe fragmenty gry.

Po upływie 27 minut gry Roma zdołała wyjść na prowadzenie. Mario Hermoso skorzystał z bojaźliwej i niepewnej postawy obrońców Sassuolo. Po dwójkowej akcji z Malenem i nieporadnych próbach wybicia futbolówki przez gości umieścił piłkę w siatce. Kilka minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Molina dograł piłkę do Malena. Holender próbował zagrać do Mario Hermoso, który znajdował się w polu karnym. Jednak podanie snajpera Romy zostało udaremnione przez Sebastiana Walukiewicza. Piłka pechowo odbiła się od nogi polskiego obrońcy i wpadła do bramki.

Wobec tego po 30 minutach gry losy tego meczu można było uznać za rozstrzygnięte. Poza obiecującym początkiem w wykonaniu Sassuolo, przyjezdni nie zaprezentowali nic ciekawego w pierwszej połowie spotkania.

2 połowa

Piłkarzy Romy cechuje naprawdę imponująca pewność siebie. W pierwszych minutach drugiej połowy prezentowali imponującą różnorodność zagrań. Sassuolo wobec tego pozostawało po prostu bezradne. Piłkarze Gasperiniego potrzebowali niewiele czasu, aby wykreować sobie pierwszą świetną okazję do podwyższenia wyniku. Cristante posłał prostopadłe podanie między liniami do wychodzącego na czystą pozycję Soule. Argentyńczyk minął bramkarza i dograł piłkę do Malena, który miał dołożyć nogę, finalizując akcję strzałem na pustą bramkę. Holender nie trafił jednak w piłkę.

Natomiast w 55 minucie napastnik Romy ponownie stanął przed szansą na zdobycie bramki. Jednak jego strzał oddany sprzed pola karnego, został obroniony przez bramkarza przyjezdnych. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Rodrigo Mora dograł piłkę do Malena, który zastawił się i przytrzymał futbolówkę. Potem odegrał ją do Portugalczyka, który znalazł wolną przestrzeń, wbiegł w pole karne i precyzyjnym strzałem w kierunku dalszego słupka podwyższył prowadzenie. Kilkanaście minut później Malen miał okazję do zdobycia czwartej bramki w meczu, jednak ponownie zawiodła go finalizacja.

Podsumowanie i wnioski

Roma pewnie pokonała Sassuolo przed własną publicznością i wskoczyła na 2. miejsce w lidze. To, czy utrzyma tę pozycję i będzie wiceliderem Serie A podczas przerwy na kadrę zależy od wyniku meczu Inter-Como. Jeżeli Inter nie wygra tego meczu, Giallorosi utrzymają status wicelidera ligi włoskiej. Zwycięstwo z Sassuolo było przede wszystkim przekonujące i ładne w wizualnym odbiorze.

Donyell Malen nie zdobył co prawda gola, natomiast odegrał istotną rolę w ofensywie kolektywnej gry Romy. Warto wyróżnić także Mario Hermoso, który zdobył bramkę i dobrze odnajdywał się w polu karnym rywala. Pochwały pod adresem Rodrigo Mory także nie są na wyrost. Portugalczyk rozegrał bardzo dobry mecz i zdobył ładną bramkę. Natomiast Sassuolo zagrało bardzo słabe spotkanie. Defensywa Neroverdich ponownie zawiodła, natomiast ofensywni piłkarze zaliczyli anonimowy występ. Wobec takiego rozstrzygnięcia meczu, Sassuolo plasuje się na 17. miejscu i ma jedynie 8 punktów na koncie. Widmo spadku powoli zaczyna stawać się realne.

FOT: AI

Autor: Nikodem Majchrzak

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze