GEZET Stal Gorzów Wielkopolski pokonała Hunters PSŻ Poznań 49:41 i zapewniła sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze. Na początku Skorpiony postawiły twarde warunki gospodarzom, ale później Gorzowianie zaczęli wypracowywać przewagę. Rzecz jasna głównymi bohaterami Gorzowa byli Anders Thomsen oraz Mathias Pollestad.
Dobry początek Poznania
Pierwszy bieg zakończył się remisem 3:3. Najlepiej spod taśmy ruszył Ryan Douglas, który nie oddał prowadzenia. Za jego plecami trwała walka o kolejne pozycje. Niels Kristian Iversen próbował doprowadzić do podwójnego zwycięstwa poznaniaków, ale para Stali skutecznie odpierała jego ataki.
Drugi bieg był małą niespodzianką, gdyż młodzieżowcy PSŻ-u Poznań doprowadzili do remisu z najskuteczniejszą formacją juniorską całej Ekstraligi. Antoni Mencel dzięki błyskawicznemu startowi wypracował taką przewagę, że Adam Bednar nie był w stanie go dogonić. Trzeci dojechał Kordun, a ostatni był Kamil Witkowski.
Do pierwszego wygranego biegu Stali doprowadził nie kto inny jak Anders Thomsen. Pewne zwycięstwo Duńczyka oraz punkt Pollestada dał rezultat 4:2 dla gospodarzy. Norweg próbował jeszcze wyprzedzić Smektałę, ale ten skutecznie odpierał jego ataki.
Dużo działo się w czwartym wyścigu. Adam Bednar zanotował upadek, próbując przeciągnąć motocykl w walce o pozycję. Sędzia uznał, że zawodnik Stali nie miał kontaktu z Iversenem i wykluczył go z powtórki. Junior stali zdecydowanie nie był zadowolony z decyzji arbitra i dał upust swoim emocjom w parku maszyn.
W powtórce Niels Kristian Iversen wykorzystał sytuację i wraz z Antonim Menclem wywalczył dla PSŻ-u podwójne zwycięstwo. Poznaniacy zwyciężyli 5:1 i objęli prowadzenie w całym dwumeczu.
Stal zaczyna budować przewagę
Bieg piąty lepiej rozpoczęli rajderzy gości. Wydawało się, że Douglas wraz z Iversen odniosą podwójne zwycięstwo, ale Duńczyk dał się objechać Pollestadowi i ostatecznie bieg zakończył się wynikiem 4:2 dla Skorpionów
W szóstym biegu byliśmy świadkami pojedynku Thomsena z Douglasem, z którego zwycięsko wyszedł żużlowiec gospodarzy. Cenny punkt dowiózł także Kordun, któremu udało się odpierać ataki Kacpra Pludry.
Kolejny bieg zakończył się tak naprawdę zanim się zaczął. Błyskawiczny start Bednara i Przedpelskiego nie dał żadnych szans rywalom. Pewne zwycięstwo Stali 5:1.
Po równaniu toru Stalowcy kolejny raz nie dali złudzeń przeciwnikom pokonując ich 5:1. Świetny start Thomsena i Bednara ułożył losy tego wyścigu. Iversen z Mencelem nie mieli nawet okazji by oglądąć tylnich kół swoich oponentów.
W dziewiątym biegu Przedpielski pokazał, że jest w świetnej dyspozycji pokonując parę Poznaniaków. Co prawda mocno pomogła mu walka między Douglasem, a Pludrą o drugie miejsce, ale nie umniejszając Piotrowi zasłużenie wygrał ten wyścig. Ostatni do mety dojechał Igor Kordun. Remis 3:3
Dziesiąty bieg to kolejna wygrana Stali. Dobry start Pollestada i Fajfera dał im szansę na podwójne zwycięstwo, ale junior gospodarzy popełnił błąd. Nie przypilnował on krawężnika co wykorzystał Bartosz Smektała i to on ostatecznie sięgnął po dwa oczka. Ostatni był Antoni Mencel. Stal wygrywa 4:2
Nadzieja dla Skorpionów
W biegu jedenastym PSŻ pokazał, że jeszcze nie wszystko może być stracone. Pewna wygrana pary Smektała Douglas i goście wygrywają ten bieg 5:1. Spowodowało to, że w dwumeczu był remis 78:78
Natomiast w kolejnym biegu Stal chciał szybko wybić awans do elity z głów Poznaniaków. Świetny start gospodarzy i zapowiadało się, że bieg zakończy się rezultatem 5:1, ale błąd popełnił Kordun. Z tego prezentu skorzystał Kacper Pludra. Mimo to, stal odskoczyła rywalom na dwa punkty w całej rywalizacji.
Trzynasty bieg to była prawdziwa walka na łokcie! Zdecydowanie najlepszy wyścig tego dnai jeśli chodzi o emocje. Adam Bednar sięgnął po trzy punkty, a niezawodny Thomsen zdołał wyprzedzić swojego rodaka i zdobył punkt. Legenda Stali Gorzów był bliskoby wyprzedzić na ostatniej prostej wyprzedzić Bartosza Smektałę, ale zabrakło mu koła. Niemniej jednak Stal wygrywa ten bieg 4:2.
Utrzymanie się Stali w elicie
Do pozostania w PGE Ekstralidze Stali Gorzów wystarczył jedynie remis. By pokrzyżować te plany trener Kannenberg postawił na Ryana Douglasa i Bartosza Smektałę. Wydawało się, że Poznaniacy przystąpią do piętnastego biegu z szansami na awans. Po dobrym starcie byli na podwójnym prowadzeniu, ale krawężnika nie przypilnował Smektała co wykorzystał Mathias Pollestad. Na nieszczęście Skorpionów Polak popełnił ten błąd po raz drugi i dał się wyprzedzić Charlesowi Wrightowi na ostatnim łuku. 3:3 i Stal Gorzów zapewniła sobie utrzymanie.
Ostatni bieg to już była formalność. Anders Thomsen udowodnił, że w Gorzowie wyrwać mu trzy punkty to sztuka bardzo trudna. Za jego plecami do mety dojechał Bartosz Smektała, a Ryan Douglas wygrał pojedynek z Pawłem Przedpelskim o jedno oczko. 3:3.
W Gorzowie mogą odetchnąć
Dla Stali Gorzów był to mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym. Gospodarze wytrzymali presję i skutecznie odrobili straty z pierwszego spotkania, dzięki czemu następny sezon spędzą w PGE Ekstralidze. PSŻ Poznań na swój pierwszy historyczny awans jeszcze musi poczekać.
Wyniki:
GEZET Stal Gorzów:
Anders Thomsen 13
Adam Bednar 9+2
Mathias Pollestad 11
Paweł Przedpełski 9
Charles Wright 2+2
Kevin Fajfer 1
Igor Kordun 4+1
Oskar Chatłas (-)
Trener: Piotr Paluch
Hunters PSŻ Poznań:
Ryan Douglas 15+3
Bartosz Smektała 12
Kacper Pludra 4
Niels Kristian Iversen 4+1
Antoni Mencel 6
Kamil Witkowski 0
Stanisław Ignaszak (-)
Trener: Jacek Kannenberg
Sędzia: Paweł Słupski
Komisarz toru: Krzysztof Guz
Komisarz Techniczny: Ryszard Walus
Fot: stalgorzow.pl
Łukasz Witosza


