Czy Sparta popsuje szampańskie nastroje aniołów? – Zapowiedź rewanżu finału PGE Ekstraligi

Kolejna porażka Wrocławian w finale

Blisko 5 lat fani WTS – u muszą czekać na złoty medal. Po kapitalnym sezonie 2021 mało kto spodziewał się, że najbliższe lata przyniosą posuchę i rozczarowania. Największym apogeum tego regresu był sezon obrony tytułu. Wówczas Sparta bez swojego lidera, Artioma Łaguty, który po inwazji Rosji na Ukrainę, został zawieszony, nie zameldowali się nawet na podium.

Kolejne dwa lata bez złota nie wynikały jednak z kryzysu wrocławian, lecz z dominacji drużyny Motoru Lublin, która była wówczas poza zasięgiem rywali. Poprzedni sezon przez częste i dotkliwe kontuzje ważnych zawodników, sprawił że spartan stać było ledwie na brąz.

Właściciel Andrzej Rusko po kolejnym sezonie zakończonym bez złota, pożegnał pracującego 7 lat trenera Dariusza Śledzia. Zastąpił go Piotr Protasiewicz. 51 – letni szkoleniowiec w swoim pierwszym sezonie w nowej drużynie zdołał tak umiejętnie poukładać zespół, że Sparta sezon zasadniczy zakończyła na pozycji lidera.

W przełamaniu finałowej klątwy nie pomógł nawet efekt „nowej miotły”

Po zakończeniu czternastu rund, we Wrocławiu masowo kupowane były szampany, które po długiej przerwie miały zostać znów otwarte, na znak radości ze zdobytego złota. Rzeczywistość jednak okazała się brutalna i po raz kolejny popsuła plany Sparty.

Ile więc jeszcze lat upłynie zanim nie będzie to wina pecha? Ile jeszcze sezonów spartanie zakończą bez złotego medalu? Z drugiej strony to rzeczywiście dziwne, że zespół naszpikowany bardzo dobrymi zawodnikami, a nawet gwiazdami, za każdym razem przegrywa w finale.

Niemoc po zdobyciu DMP przez klub z dolnego śląska w 2021 roku jest naprawdę zastanawiająca.

Tak  wiele pytań, a tak mało odpowiedzi, a co gorsza tuż za rogiem na wrocławian czai się kolejny przeciwnik, który do zdobycia mistrzostwa Polski potrzebuje zaledwie 36 punktów.

Kolejnym niesprzyjającym Sparcie faktem jest to, że takiej straty (20 oczek) w finale nie odrobił nikt od 1996 roku. Kolejną kłodą pod nogi może okazać się brak Bartłomieja Kowalskiego. Polak na wrocławskim owalu czuje się naprawdę dobrze i notuję średnią na poziomie dwóch punktów na bieg. Niestety, po upadku w Żarnowicy jego obecność w najbliższym meczu stoi pod dużym znakiem zapytania.

Najszybszy progres od lat doprowadzi do dwóch mistrzostw z rzędu?

Po świetnym sezonie w wykonaniu trenera Piotra Barona i jego podopiecznych, toruńskie „anioły” do miasta krasnali wybiorą się w nastrojach godnych czempionów.

Gdy po dość zaskakujących, zeszłorocznych finałach każdy zadawał sobie pytanie:

Jakie kroki dotyczące kadry poczyni pan Przemysław Termiński? Właściciel klubu z Torunia w swojej głowie opracowywał plan idealny, zakładający zatrzymanie na lata czwórki seniorów, którzy mieliby w najbliższych latach być gwarancją mistrzostw.

W kontekście dwóch finałów z rzędu Apatora tym bardziej zaskakującym jest fakt, że jeszcze parę lat temu Toruń był zespołem, który pomimo regularnego meldowania się w play – offach, nigdy nie był w stanie powalczyć o najwyższe laury.

Przełamanie nastąpiło dość niedawno, albowiem pierwsze od 17 lat DMP udało się zdobyć w zeszłym sezonie.

Mimo pewnego zaskoczenia, ciężko mówić o przypadku, gdyż już od 2023 roku torunianie co roku meldują się na podium. Podwalinami tego sukcesu bez wątpienia było stworzenie żelaznej formacji seniorskiej przez włodarzy Apatora, choć swoją dużą cegiełkę dorzucił do niego Piotr Baron.

KS Toruń na autostradzie do mistrzostwa?

Tak oto z solidnego zespołu, ekipa z grodu Kopernika stała się ligowym hegemonem i przed zbliżającym się rewanżem ze Spartą, zawodnicy KS-u mogą czuć się pewni swego.

Zbyt pewne podejście może okazać się zgubne, bo przecież torunianie jadą do drużyny która wygrała fazę zasadniczą. Nie można zapominać że w tym sezonie zawodnicy Apatora, na wrocławskim owalu ponieśli już porażkę.

Stwierdzenie, że mistrz jest znany już przed meczem rewanżowym nie jest zasadne, tym bardziej w speedwayu, ale w obecnej sytuacji statystyki wyraźnie sprzyjają zwycięzcom pierwszego starcia.

Spójrzmy prawdzie w oczy, Toruń do zdobycia mistrzostwa potrzebuje 36 punktów, a w 2 ostatnich meczach na torze Olimpijskim, goście z województwa kujawsko – pomorskiego zdobyli kolejno: 38 i 43 punkty. Warto również zaznaczyć, że podczas ostatniego meczu w Wrocławiu przegranego (52: 38), formą nie błyszczał Michelsen i Bloedorn, którzy obecnie notują fantastyczne liczby.

Awizowane składy:

PRES Grupa Deweloperska Toruń

  1. Patryk Dudek
  2. Robert Lambert
  3. Norick Blödorn
  4. Mikkel Michelsen
  5. Emil Sajfutdinow
  6. Antoni Kawczyński
  7. Mikołaj Duchiński

Betard Sparta Wrocław

9. Artiom Łaguta
10. Maciej Janowski
11. Bartłomiej Kowalski
12. Daniel Bewley
13. Brady Kurtz
14. Mikkel Andersen
15. Marcel Kowolik

Fot: Eurosport

Autor: Tymoteusz Kawka

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze