Już dzisiaj, o godzinie 17:00 w czeskich Pardubicach odbędzie się czwarta i zarazem ostatnia runda cyklu Speedway Euro Championship 2026. Różnice punktowe w klasyfikacji generalnej po trzech turniejach, rozegranych w Zielonej Górze, Güstrow i Rzeszowie, są bardzo niewielkie. Na czeskim owalu czeka nas więc niezwykle emocjonująca walka o złoty medal oraz przepustkę do cyklu Speedway Grand Prix 2027.
Wielki ścisk w czołówce
Na czele klasyfikacji generalnej znajdują się obecnie Leon Madsen i Kacper Woryna. Obaj mają na swoim koncie po 34 punkty. Zaledwie oczko traci do nich Michael Jepsen Jensen.
Cała wspomniana trójka ma jednak dodatkowy komfort. Dzięki zakończeniu sezonu w czołowej ósemce cyklu Speedway Grand Prix zapewniła sobie już miejsce w przyszłorocznej stawce. Oznacza to, że w Pardubicach będzie mogła skupić się przede wszystkim na walce o końcowy triumf w SEC.
Maciej Janowski walczy o powrót do Speedway Grand Prix
W zupełnie innej sytuacji znajduje się Maciej Janowski. Polak rozpoczął tegoroczne mistrzostwa Europy bardzo słabo. W Zielonej Górze zdobył zaledwie 6 punktów. Później jednak „Magic” wyraźnie się przebudził.
Janowski wygrał zawody w Güstrow, a następnie zajął drugie miejsce w Rzeszowie. Dzięki znakomitej postawie w dwóch ostatnich rundach zbliżył się do liderów cyklu na zaledwie jeden punkt.
Tegoroczny Indywidualny Mistrz Polski stoi więc przed ogromną szansą na powrót do rywalizacji w Speedway Grand Prix. Jego ostatni sezon wśród najlepszych żużlowców świata nie należał jednak do udanych. Problemy ze znalezieniem odpowiedniego sprzętu oraz sportowy marazm sprawiły, że Janowski zakończył zmagania dopiero na 14. miejscu w klasyfikacji generalnej, zdobywając 43 punkty.
Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Polak jest w dobrej formie i przed decydującym turniejem traci do liderów zaledwie jedno oczko.
Mission Impossible Patryka Dudka?
W innej sytuacji niż Janowski znajduje się Patryk Dudek. Torunianin dzięki dobrej postawie w cyklu Speedway Grand Prix, w którym zajął 5. miejsce, może być pewny pozostania w stawce na przyszły sezon.
Zeszłoroczny triumfator SEC jedzie jednak do Pardubic jako obrońca mistrzowskiego tytułu, a jego szanse na powtórzenie sukcesu są obecnie czysto matematyczne.
Dudek znakomicie rozpoczął tegoroczną rywalizację. W Zielonej Górze zdobył aż 14 punktów. Później jednak wyraźnie obniżył loty. Zarówno w Güstrow, jak i w Rzeszowie wywalczył po 8 punktów. W efekcie z dorobkiem 30 oczek zajmuje obecnie 5. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Do prowadzącej dwójki Madsen-Woryna „Duzers” traci cztery punkty. Przy tak dużym ścisku w czołówce zawodnik KS Toruń musiałby pojechać w piątek niemal perfekcyjnie i jednocześnie liczyć na potknięcia kilku wyżej sklasyfikowanych rywali.
Nadzieją dla Polaka może być jednak fakt, że specyficzny, szeroki tor w Pardubicach wyjątkowo mu odpowiada. To właśnie na tym obiekcie przed rokiem przypieczętował zdobycie złotego medalu SEC.
Jeżeli walka o podium okaże się zbyt trudna, dla Dudka kluczowa będzie obrona miejsca w czołowej piątce. To właśnie ona daje automatyczną przepustkę do przyszłorocznej edycji mistrzostw Europy. Tuż za Polakiem znajduje się Jan Kvech, który traci do niego zaledwie jeden punkt.
W cieniu walki o medale trwa batalia o czołową piątkę
Choć większość uwagi kibiców skupia się na walce o złoty medal, w cieniu finałowej rundy rozegra się równie ważny pojedynek o pozostanie w elicie.
Regulamin SEC jest bezlitosny. Tylko zawodnicy z czołowej piątki klasyfikacji generalnej mają zapewniony automatyczny start w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Żużlowcy z niższych pozycji będą musieli przebrnąć przez wymagające eliminacje.
Na granicy bezpiecznej strefy panuje ogromny ścisk. Piąte miejsce zajmuje obecnie Patryk Dudek z dorobkiem 30 punktów, ale tuż za nim znajdują się kolejni zawodnicy walczący o utrzymanie.
Jednym z nich jest dwukrotny mistrz Europy Mikkel Michelsen, który ma na koncie 28 punktów. Każdy punkt zdobyty w Pardubicach może więc mieć ogromne znaczenie dla końcowego układu klasyfikacji.
Wszystko rozstrzygnie się w Pardubicach
Ostatnia runda SEC 2026 zapowiada się niezwykle emocjonująco. Różnice punktowe pomiędzy zawodnikami z czołówki są minimalne, dlatego o końcowym zwycięstwie mogą zdecydować pojedyncze biegi, wyprzedzenia i najmniejsze błędy.
W gronie zawodników walczących o triumf znajdują się przede wszystkim Leon Madsen, Kacper Woryna, Michael Jepsen Jensen oraz Maciej Janowski. Każdy z nich ma jeszcze realną szansę na zakończenie sezonu na najwyższym stopniu podium.
Polscy kibice z pewnością będą szczególnie mocno ściskać kciuki za Macieja Janowskiego. „Magic” po słabym początku sezonu odzyskał formę i stoi przed szansą na powrót do cyklu Speedway Grand Prix.
Wszystkie odpowiedzi poznamy już w piątek wieczorem. Pardubice będą areną walki nie tylko o medale, ale również o przyszłość kilku zawodników w europejskiej elicie.
Lista startowa 4. finału SEC 2026
- Adam Ellis
- Maciej Janowski
- Kim Nilsson
- Kai Huckenbeck
- Leon Madsen
- Kacper Woryna
- Mikkel Michelsen
- Patryk Dudek
- Przemysław Pawlicki
- Piotr Pawlicki
- Andrzej Lebiediew
- Michael Jepsen Jensen
- Mathias Pollestad
- Vaclav Milik
- Nazar Parnicki
- Jan Kvech
- Daniel Klima
- Adam Nejezchleba
Fot: Speedway Euro Championship
Autor: Tymoteusz Kawka


