Wisła Płock przedłuży serię meczów bez porażki? Lech w końcu zacznie regularnie punktować? [Zapowiedź]

W ostatnim z niedzielnych spotkań 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy zabiorą udział Wisła Płock oraz Lech Poznań. Pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco, bowiem naprzeciwko siebie staną: rewelacyjny beniaminek oraz Mistrz Polski z poprzedniego sezonu.

Wisła Płock „czarnym koniem” rundy jesiennej

Mariusz Misiura to niekwestionowanie osoba, która odpowiedzialna jest za świetną grę Wisły Płock od początku ubiegłego sezonu. „Nafciarze” pod wodzą 44-letniego szkoleniowca zaliczyli awans do PKO BP Ekstraklasy oraz aktualnie są jednym z najsilniejszych zespołów w tej lidze. Przed kampanią mało kto stawiałby podopiecznych Misiury aż tak wysoko w hierarchii po jesiennej serii spotkań.

„Niebiesko-biało-niebiescy” po 16. serii spotkań plasują się na ostatnim miejscu podium (mają do rozegrania jeszcze zaległy mecz). Dotychczas udało im się zainkasować aż 27 „oczek”, czyli więcej od kilku czołowych drużyn polskiego futbolu. Ponadto warto nadmienić, że Wisła nie przegrała żadnego z 7 ostatnich ligowych starć. Co ciekawe w aż pięciu z tych siedmiu spotkań padał wynik remisowy „1-1”.

„Nafciarze” przed własną publicznością prezentują się naprawdę nieźle, bowiem w 8 domowych meczach stracili zaledwie 4 bramki, co jest najlepszym wynikiem w odniesieniu do całej ligi.

Lech Poznań stawi czoła wymagającemu rywalowi?

Zawodnicy Lecha Poznań od początku sezonu 2025/2026 muszą mierzyć się z problemem wysokiego nakładu spotkań. „Kolejorz” bierze udział w grze na kilku frontach, co długoterminowo może obniżyć osiągane wyniki oraz spowodować kontuzje wśród graczy. Wygląda na to, że podopieczni trenera Nielsa Frederiksena robią to nienagannie, lecz stale nie jest to poziom, jakiego oczekiwaliby poznańscy fanatycy.

„Duma Wielkopolski” aktualnie zajmuje 6. lokatę w PKO BP Ekstraklasie i podobnie jak Wisła mają do rozegrania jeszcze przełożony mecz. Ich dorobek to 24 punkty, czyli o 3 mniej niż ich najbliższy oponent. Ostatnio na poziomie tych rozgrywek nie radzili sobie najlepiej, lecz optymizmem może napawać fakt wygrania ostatniego meczu z Radomiakiem Radom (4:1). W czwartek w ramach Ligi Konferencji Europy przyszło im się zmierzyć ze szwajcarską Lausanne FC (zwycięstwo 2:0), więc na „Nafciarzy” mogą wyjść w nieco innym składzie osobowym.

W ostatnim ligowym spotkaniu z Radomiakiem do gry powrócił Ali Gholizadeh. Irańczyk przez 3 miesiące nie był do dyspozycji Nielsa Frederiksena z powodu urazu mięśnia przywodziciela. Swojego występu nie okrasił trafieniem lub asystą, lecz na pewno potrzebuje jeszcze czasu, by wrócić do optymalnej formy.

Pojedynki bezpośrednie i absencje

Do tej pory miało miejsce aż 31 bezpośrednich starć pomiędzy tymi ekipami. Częściej zwycięską ręką wychodził Lech Poznań, bo aż 15-krotnie. 8 razy doszło do podziału punktów i tyle samo razy do zwycięstwa „Petry”.

W 17. kolejce nie zabiorą udziału na pewno Jesus Jimenez, Bartosz Borowski oraz Jakub Burek po stronie Płocczan. Natomiast Lech będzie musiał radzić sobie bez Alexa Douglasa, Daniela Hakansa, Radosława Murawskiego i Patrika Walemarka.

Fot. Wisła Płock

 

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze