Transfer do rywala – Łukasz Zjawiński piłkarzem Legii Warszawa

24-letni napastnik Łukasz Zjawiński, obecny wicekról strzelców I ligi, a w przeszłości zawodnik Akademii Legii, podpisał ze stołecznym klubem czteroletni kontrakt.
Łukasz Zjawiński przez ponad pięć lat, od 2015 do 2020 roku szkolił się w Akademii Legii, dochodząc do zespołu rezerw. Potem kontynuował karierę w piłce seniorskiej. W 2020 roku zadebiutował na poziomie Ekstraklasy w barwach Stali Mielec, a potem w tych rozgrywkach występował w Lechii Gdańsk i Widzewa Łódź. Ostatnie dwa sezony to świetna dyspozycja strzelecka Zjawińskiego w Polonii Warszawa na boiskach pierwszoligowych, kiedy zdobywał ponad 20 bramek, będąc odpowiednio współilderem i wiceliderem klasyfikacji strzelców na koniec rozgrywek. Zjawiński jest również byłym młodzieżowym reprezentantem Polski.
– Historia mojego powrotu do Legii była długa, ale szczęśliwa. Cieszę się, że będę miał okazję spełnić marzenie o debiucie w pierwszej drużynie, które miałem przychodząc tutaj jako 14-latek. Trenowałem już w Legia Training Center, ale to był krótki czas, więc mam nadzieję, że najbliższe lata w tym miejscu będą udane. Zainteresowanie moją osobą było duże, ale kiedy dowiedziałem się o propozycji Legii, decyzja mogła być tylko jedna. To był priorytet również z przyczyn emocjonalnych, ponieważ tutaj dorastałem i tutaj wiele przeżyłem, rozwijając się jako zawodnik. Mój powrót na Łazienkowską to jeden z celów, jaki sobie postawiłem. Dojrzałem na swojej pozycji, będę chciał wnieść dużo zaangażowania i bramek. Jestem napastnikiem bazującym na cechach wolicjonalnych, ale też dobrze czującym się w polu karnym. Dam z siebie dużo, żeby mieć zaufanie trenera i kibiców – mówi Łukasz Zjawiński.

– Łukasz wraca do domu, czego mu gratuluję. Jego ścieżka do pierwszej drużyny była inna, ale była właściwa. Ostatnio zbierał doświadczenie i zdobył bardzo wiele bramek na poziomie I ligi. Dyrektor skautingu Piotr Zasada polecił tego zawodnika. Analizowaliśmy jego grę i zobaczyliśmy w nim potencjał. Jeśli strzelasz tyle bramek, to znaczy, że coś w sobie masz. Łukaszowi bardzo zależało na powrocie do Legii i wiem, że kocha ten klub. Co naturalne, będzie musiał konkurować o miejsce w składzie z innymi napastnikami, ale jest bardzo pozytywną osobą. Z naszej perspektywy kluczowe było wzmocnienie tej pozycji. Potrzebujemy młodej, świeżej krwi, potrzebujemy ambitnego zawodnika, głodnego gry, sukcesów i bramek na naszym stadionie, przed Żyletą, co dla niego będzie czymś wyjątkowym. Będziemy rozwijać Łukasza na jeszcze wyższy poziom i mamy nadzieję, że zrobi duży krok w swojej karierze – mówi dyrektor sportowy Legii Warszawa Fredi Bobić.

Fot. Legia Warszawa
Autor: Mikołaj Mazur

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze