Środowy mecz 1/8 Pucharu Polski zabiera nas do Wrocławia. Tamtejszy Śląsk zmierzy się z wicemistrzem Polski, Rakowem Częstochowa. Czy zawodnicy Rakowa pokażą próbkę swoich umiejętności na tle słabszego rywala?
Jak Śląsk radzi sobie po spadku z Ekstraklasy?
Po nie najlepszym sezonie 2024/2025 zespół Śląska Wrocław został zdegradowany do Betclic 1. Ligi. Od grudnia drużynę prowadzi Ante Simundza, czyli były trener m.in. Łudogorca czy NK Mariboru. Słoweniec mimo spadku utrzymał posadę i przez najbliższy czas będzie brał odpowiedzialność za jak najszybszy powrót do Ekstraklasy.
Śląsk w obecnie trwającym sezonie nie pokazuje takiej jakości, jakiej oczekiwaliby fanatycy „Wojskowych”. Wrocławianie zajmują 6. miejsce, czyli ostatnie zapewniające udział w barażach o awans. Podopieczni Simundzy mają na swoim koncie 29 punktów po 18. kolejce. Niepokojącym faktem może być ilość traconych przez nich bramek. „Zielono-biało-czerwoni” w tych osiemnastu rozegranych pojedynkach nie stracili bramki tylko w jednym. Dotychczas Michał Szromnik aż 30-krotnie musiał wyciągać piłkę z siatki, co jest najgorszym wynikiem z zespołów z górnej części tabeli.
We Wrocławiu po spadku doszło do wielu zmian kadrowych. Do zespołu dołączyli mi.in.: Przemysław Banaszak, Damian Warchoł, Mariusz Malec czy Besar Halimi. Ten pierwszy to do tej pory chyba najbardziej trafiony transfer „Wojskowych”. W 16 rozegranych spotkaniach do siatki trafiał 8 razy, co jest najlepszym wynikiem na tle wrocławskiej ekipy.
Raków w dobrej formie, udowodnią to na tle słabszego rywala?
W najbliższym czasie w Rakowie możemy spodziewać się zmian na ławce trenerskiej. Obecny szkoleniowiec, Marek Papszun, przymierzany jest do prowadzenia Legii Warszawa. 51-latek ma dołączyć do stołecznej drużyny po ostatnim meczu „Medalików” w tym roku, czyli po domowym starciu z GKS-em Katowice.
Mimo powyższego Raków nadal osiąga przyzwoite wyniki na poziomie rozgrywek europejskich oraz PKO BP Ekstraklasy. W ostatnich 10 spotkaniach o stawkę odnieśli porażkę tylko dwukrotnie – z Cracovią oraz Piastem Gliwice. Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce zajmują 4. lokatę z dorobkiem 26 punktów.
Ostatnie dwa mecze to fenomenalny pokaz umiejętności Lamine Diaby-Fadigi. Gwinejczyk w starciu z Rapidem Wiedeń strzelił hat-tricka, przybliżając drużynę do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Natomiast w Ekstraklasie zapoczątkował strzelanie z gdyńską Arką. Z pewnością był to bardzo dobry ruch działaczy Rakowa, który ma przekład na osiągane przez „Medaliki” rezultaty.
Fot. Śląsk Wrocław


