Lechia Gdańsk w ostatniej kolejce Ekstraklasy poniosła porażkę na wyjeździe z Termalicą Nieciecza, co oznacza spadek drużyny do niższej ligi. Klub jednak nie godzi się na to.
W sobotę sprawa pozostania w Ekstraklasie zależała jedynie od Lechii Gdańsk. Jeśli Gdańszczanie wygraliby swoje spotkanie, to pozostaliby na najwyższym szczeblu rozgrywek niezależnie od wyników pozostałych spotkań. Klub jednak uległ ostatniej w tabeli Termalice Nieciecza 3:2.
Po meczu wokół klubu natychmiastowo zrobiła się gorąca atmosfera. Zirytowani fani dali upust swoim emocjom, a swoje odejście z klubu potwierdził trener John Carver. To wszystko przy niewiadomej przyszłości praktycznie każdego z piłkarzy, gdyż klub czeka teraz rewolucja.
Dzień po tych wydarzeniach komunikat w sprawie spadku wydała Lechia Gdańsk. Jak się okazuje, klub nie godzi się na taki los. Władze uważają, że odebranie pięciu punktów z początku sezonu nie odbyło się zgodnie z prawem. W klubowym komunikacie możemy przeczytać:
– „16. pozycja jest efektem podjętej przez PZPN niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu klubowi punktów, wobec której wyrażamy stanowczy sprzeciw.”
Ponadto w dalszej części komunikatu możemy przeczytać o krokach, jakie władze Lechii Gdańsk zdecydowały się podjąć:
– „Sprawa ta pozostaje obecnie przedmiotem postępowania odwoławczego prowadzonego przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie.”
„Lechistom” punkty przed sezonem zdecydował odebrać PZPN. Miało to związek z brakiem płatności w terminie za wykupionych piłkarzy, a także niewypłacaniem na czas pensji swoim zawodnikom. Początkowo mówiło się, że klubowi może zostać odebrana licencja na grę w Ekstraklasie, jednak krajowy związek zdecydował się na łagodniejszą karę.
Ta, jak możemy przeczytać, i tak nie podoba się Gdańszczanom. Paolo Urfer jest pewien, że punkty jego drużynie zostaną zwrócone. Pytanie jednak, co w takiej sytuacji ma począć reszta drużyn, gdyż przywrócenie „Biało-Zielonym” oczek na tym etapie mocno namieszałoby w tabeli.
Lechia Gdańsk w przypadku odzyskania odjętych punktów zebrałaby łącznie 43 oczka, czyli tyle samo co Korona Kielce czy Motor Lublin. W takiej sytuacji nieciekawy los czekałby Piasta Gliwice, który znalazł się na ostatniej pozycji zapewniającej utrzymanie.
Eksperci są jednak zgodni i nie dają wielkich szans na sukces w tej wojnie władzom Lechii Gdańsk. Te od roku pozostają w tej sprawie bezradne, więc wątpliwym jest, że po zakończeniu sezonu uda im się w tej sprawie zwojować tyle, ile potrzeba na utrzymanie w lidze.


