Kibice z województwa świętokrzyskiego swoje popołudnie będą mogli spędzić przy ul. Ściegiennego, gdzie Korona Kielce będzie podejmowała Raków Częstochowa. Jest to pojedynek sąsiadów z tabeli, więc może być to ciekawe widowisko.
Korona Kielce wróci do formy z początku kampanii?
Korona Kielce przed sezonem dokonała kilku ciekawych wzmocnień, które zaowocowały dobrymi wynikami na starcie kampanii. W ostatnich kolejkach Kielczanie nie robi już tak dużego wrażenia i w całym październiku zdobyli tylko 2 punkty. Usprawiedliwieniem tego może być fakt, iż dane było im się mierzyć ze świetnym Górnikiem Zabrze oraz rozpędzoną Jagiellonią Białystok.
„Scyzory” aktualnie zajmują 8. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, wyprzedzając Raków zaledwie jedną pozycją. Podopieczni trenera Jacka Zielińskiego mogą pochwalić się solidną grą defensywną, bowiem w 14 spotkaniach stracili tylko 12 bramek oraz sześciokrotnie zachowywali czyste konto.
Kluczową postacią w barwach „Koroniarzy” jest Dawid Błanik, który swoją wartość udowadniał już pod koniec rundy wiosennej sezonu 2024/2025. Do tej pory na swoim koncie zgromadził 5 trafień oraz jedno ostatnie podanie. Oprócz tego swoją „cegiełkę” do sukcesów Korony dołożyli między innymi: Antonin, Konrad Matuszewski czy Wiktor Długosz.
Raków Częstochowa przechodzi przez lepszy okres?
Raków Częstochowa na początku obecnie trwającego sezonu punktował dość nieregularnie. Przyczyną tego może być gra dwóch meczów w tygodniu, ponieważ „Medaliki” uczestniczyły w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy (które zakończyły się sukcesem). W ostatnich meczach możemy zauważyć zwyżkową dyspozycję podopiecznych trenera Marka Papszuna. W ostatnich dziesięciu spotkaniach (licząc wszystkie rozgrywki) przegrali zaledwie raz – w wyjazdowej potyczce z Cracovią (2:0).
Aktualnie zajmują 9. lokatę z dorobkiem 20 punktów po 14. serii spotkań w Ekstraklasie, a w europejskich pucharach 12. pozycję z 5 „oczkami” na koncie. W ostatnim pucharowym meczu wywieźli cenny punkt z ciężkiego terenu, z Pragi, w której mierzyli się ze Spartą. Po wyjeździe do stolicy woj. świętokrzyskiego, „Medalików” w ramach Ekstraklasy czekają mecze z niżej notowanymi rywalami, to znaczy z: Piastem Gliwice, Arką Gdynia oraz GKS-em Katowice.
Latem do Częstochowy trafił Lamine Diaby-Fadiga, którego polscy kibice mogli znać z występów w barwach Jagiellonii Białystok. Gwinejczyk pod skrzydłami Marka Papszuna wyraźnie poprawił swoją dyspozycję. W 21 dotąd rozegranych meczach zdobył 7 bramek oraz zanotował jedną asystę. Są to aż 4 trafienia więcej niż podczas jego pobytu w Białymstoku. Warto dodać także, że dla „Jagi” rozegrał dwa razy więcej spotkań.
Fot. Korona Kielce


