Podopieczni Johna Carvera za sprawą dzisiejszej potyczki będą mogli zmniejszyć stratę punktową do swoich ligowych rywali oraz do miejsca oznaczającego utrzymanie. Czy im się to uda? Zobaczymy!
W piątkowy wieczór na Polsat Plus Arenie w Gdańsku rozegrane zostanie spotkanie pomiędzy Lechią Gdańsk a GKS-em Katowice. Mecz ten będzie ważny dla obu drużyn w kontekście walki o utrzymanie, ponieważ do tej pory nie radzą sobie one najlepiej. Lechia Gdańsk do tej pory na swoim koncie nie zgromadziła ani jednego punktu. Ten fakt spowodowany jest zaległościami finansowymi klubu z Trójmiasta, czego skutkiem było odjęcie piecu punktów na starcie rozgrywek. Jedynym zwycięstwem Gdańszczan w tym sezonie jest derbowe starcie z Arką Gdynia. Natomiast GKS Katowice na swoim koncie posiada siedem „oczek” po wygranym meczu z Arką Gdynia i Radomiakiem Radom oraz remisie z Zagłębiem Lubin. Zdecydowanie potrzebują oni punktów, a z takim rywalem na pewno mogą o nie powalczyć.
W ostatnich pięciu bezpośrednich meczach pomiędzy obiema ekipami trzykrotnie triumfowali „Gieksiarze”,a dwa razy musieli uznać wyższość Gdańszczan. W ubiegłym sezonie spotkanie w Gdańsku obfitowało w bramki. Zakończyło się ono wynikiem 2:3 dla Katowiczan po trafieniach Filipa Szymczaka, Oskara Repki i samobójczej bramce Miłosza Kałahura. Podopieczni Johna Carvera w domowych starciach w obecnie trwającej kampanii zdobyli cztery punkty, co pokazuje, że na własnym boisku prezentują się lepiej, bowiem na wyjazdach zdobyli tylko jeden punkt. „Gieksiarze” na obcych stadionach prezentują się bardzo słabo, we wszystkich trzech potyczkach tego sezonu przegrali tracąc trzy bramki. Okazja na poprawienie tego bilansu nadarzy się już tego wieczoru.
Zarówno GKS jak i Lechia dokonali kilku ciekawych wzmocnień podczas letniego okienka transferowego. Do drużyny z północy Polski dołączyli m.in.: Alex Paulsen (AFC Bournemouth), Aleksandar Cirkovic (Ferencvaros) czy Maksym Diaczuk (Dynamo Kijów). Wszyscy wyżej wspomniani sprowadzeni zostali na zasadzie wypożyczenia. Zespół „Trójkolorowych” wzmocnili tacy zawodnicy jak: Ilya Szkurin (Legia Warszawa), Jesse Bosch (Willem II Tillburg) czy Eman Markovic (IFK Goteborg).
Piotr Beczała


