W sobotnie popołudnie fani z Krakowa będą mogli spędzić swój czas przy ul. Józefa Kałuży. Tamtejsza Cracovia podejmie na własnym obiekcie zespół Motoru Lublin. Czy kibice będą świadkami sportowego widowiska?
Twierdza przy ul. Józefa Kałuży nie zdobyta od maja
Cracovia już na początku obecnie trwającego sezonu wyraźnie zaznaczyła, że w każdym meczu będzie liczyła się w walce o punkty. „Pasy” szybko zadomowiły się w górnej części tabeli, co niewątpliwie jest skutkiem owocnej pracy Luki Elsnera oraz całego sztabu. Aktualnie gra drużyny z Krakowa nie jest już tak imponująca jak sprzed kilkunastu kolejek, więc Słoweniec ma okazję, by przekłuć swoje doświadczenie trenerskie w wyjście z tej lekko nieprzyjemnej sytuacji.
Ekipa ze stadionu przy ul. Józefa Kałuży obecnie zajmuje 6. lokatę w tabeli PKO BP Ekstraklasy z 22 punktami na koncie. Deprymującym może być fakt, iż podopieczni trenera Elsnera wygrali tylko jedno z ostatnich siedmiu spotkań o stawkę (6 w lidze i 1 pucharowe). Na ich korzyść działa bilans spotkań na własnym obiekcie. Krakowianie nie przegrali przed własną publicznością od 4 maja, kiedy to ulegli Lechii Gdańsk.
Nadal najskuteczniejszym graczem „Pasów” zostaje zawodnik pozyskany w trakcie letniego okienka transferowego, czyli Filip Stojilković. Dorobek Szwajcara to 7 trafień oraz 2 ostatnie podania. Kontrakt napastnika z „Cesarsko-Królewskimi” obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku.
Motor odbije się od strefy spadkowej?
Przed sezonem prawie pewnym było, że pozycja Motoru nie będzie już tak okazała jak w tym niedawno zakończonym, w którym brali udział jako beniaminek. Wiele zespołów dokonywało konkretnych transferów, natomiast w Lublinie nie było już tak kolorowo. Do tych najciekawszych należą: Fabio Ronaldo, Karol Czubak oraz Ivo Rodrigues. Działaczom klubu udało się zatrzymać Brighta Ede, który był bardzo rozchwytywanym graczem w trakcie okienka. 18-latek został w Polsce, lecz na razie nie mógł liczyć na zbyt wiele szans od trenera Mateusza Stolarskiego.
Aktualnie Motor zajmuje 15. miejsce w PKO BP Ekstraklasie, czyli ostatnią „bezpieczną” pozycję, która nie oznacza spadku do Betclic 1. Ligi. Ich dorobek to 16 punktów, lecz zwycięstwo w tym pojedynku znacząco poprawiłoby ich sytuację w tabeli. W ostatnim ligowym starciu mogą mówić o sporym pechu. Przed dwoma tygodniami zremisowali z Wisłą Płock wynikiem 1:1, a karnego w tym meczu nie wykorzystał Bartosz Wolski. Oprócz tego nieuznane zostały dwie bramki: Karola Czubaka (spalony) oraz Mathieu Scaleta (faul).
W Lublinie coraz większym uznaniem cieszy się Fabio Ronaldo. Portugalczyk przyciąga uwagę kibiców nie tylko swoim nazwiskiem, lecz także grą. Dotychczas w barwach „Motorowców” rozegrał 8 spotkań, w których trzykrotnie posyłał piłkę do siatki. Obecnie jest to drugi najlepszy strzelec drużyny, tuż po Karolu Czubaku.
Fot. Cracovia


