Curling i pary mieszane na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2022 — czego się spodziewać?

Choć ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich dopiero przed nami, to zmagania w curlingu rozpoczynają się już w czwartek. Czego się spodziewać po turnieju par mieszanych?

Curling na Igrzyskach Olimpijskich rozpoczyna się wyjątkowo szybko. Na początek turniej par mieszanych, czyli ta szybsza i nieco bardziej chaotyczna wersja gry. Przed czterema laty turniej przyniósł masę emocji i tego też oczekuje się od tej dyscypliny w tym roku.

Reprezentacja Włoch w drodze po kolejne złoto?

Historia Włoch w curlingu jest stosunkowo krótka, ale to teraz przypada ich złota era, jeśli chodzi o osiągnięcia. Gdy w 2018 roku turniej par mieszanych debiutował na Igrzyskach Olimpijskich, reprezentacja Włoch nie zdołała się nawet zakwalifikować. Cztery lata później przejechali się po przeciwnikach, zdobywając swój pierwszy złoty krążek w historii tej dyscypliny. Tego też oczekuje się w tym roku, a wszystko za sprawą niesamowitego duetu Stefania Constantini & Amos Mosaner.

W przypadku klasycznej rywalizacji mężczyzn czy kobiet, Włochy nie mają struktur ani zasobów, by powalczyć o najwyższe cele. Inaczej jest tutaj, gdyż współpraca między wspomnianą parą układa się fantastycznie. Nie bez powodu w 2022 roku udało im się przejść przez całe zawody bez porażki. Skuteczność Stefanii Constantini wynosiła około 80%, a Amosa Mosanera często nawet w okolicach 90% przy najważniejszych meczach. Przy tej precyzji trudno im zagrozić. Sam kunszt tego duetu pokazał też najlepszy wynik zdobycia punktów, gdy przeciwnik miał ostatni rzut („steal”), co świadczy o doskonałej kontroli lodu i przygotowaniu.

W finale podczas rywalizacji w Pekinie złoty duet pokonał parę z Norwegii 9:5. Mimo przegranego pierwszego endu szybko udało im się odrobić stratę i zdobyć przewagę. Choć Włochy na Mistrzostwach Świata w 2023 i 2024 roku nie odniosły większych sukcesów, to zadziało się tak głównie za sprawą braku Amosa Mosanera. Rok temu w Kanadzie powrócił znany duet i znów nie miał sobie równych, osiągając bilans 11:0. W kosmicznej formie znalazła się Stefania Constantini, notując w półfinale przeciwko Estonii 92 % skuteczności rzutów.

Curling — kto także połasi się o złoto?

Jako głównych kandydatów do medalu śmiało można wskazać reprezentację Wielkiej Brytanii. To właśnie duet Jennifer Dodds & Bruce Mouat wywalczył srebrny medal na Mistrzostwach Świata w 2025. Na tym turnieju para uległa jedynie włoskiej kadrze, a także sensacyjnie Korei Południowej. Nie dała im rady chociażby Kanada, która również spróbuje zmazać plamę sprzed czterech lat. Tutaj reprezentantami będą Jocelyn Peterman i Brett Gallant, czyli para nie tylko na lodzie, ale i poza nim. Wyjazd do Cortiny d’Ampezzo wywalczyli poprzez wygranie Canadian Mixed Doubles Trials 2025, gdzie przeszli przez cały turniej bez porażki. Choć w tym kraju nastawiają się głównie na medale w klasycznych kategoriach, tak w turnieju mieszanych Kanada wciąż jest jednym z kandydatów do podium.

Oprócz wspomnianych kadr silną parę mają też Stany Zjednoczone – Korey Dropkin + Cory Thiesse. W 2023 roku byli najlepsi na świecie, a teraz spróbują przełożyć swoje sukcesy na medal Igrzysk Olimpijskich. Tu wystąpi również dobrze znana kibicom para z Norwegii: Kristin Skaslien i Magnus Nedregotten. Para zdobyła brąz w 2018 roku, kiedy ta kategoria debiutowała na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, a także srebro przed czterema laty. Teraz o podium będzie niezmiernie trudno, ale swoim doświadczeniem i spokojem mogą postawić się każdemu. Z północy warto wymienić też Szwecję, którą reprezentować będą Isabella i Rasmus Wrana. Rodzeństwo przed dwoma laty zdobyło mistrzostwo świata, a teraz celuje w krążek olimpijski, który ich poprzednicy wywalczyli w 2018 roku.

Debiutantami będą natomiast kadry Estonii, Czech i Korei Południowej. O ile ostatnia wymieniona dwójka startowała wcześniej w klasycznych „szachach na lodzie”, tak dla kraju znad Bałtyku jest to pierwszy jakikolwiek olimpijski start w curlingu. Stawkę drużyn zamyka Szwajcaria, jednak nie jest tutaj ani debiutantem, ani kandydatem do medalu. Co ciekawe, w zmaganiach zabraknie Australii, czyli brązowego medalisty ostatnich Mistrzostw Świata, który rywalizację o awans przegrał ze wspomnianymi naszymi sąsiadami. Zabraknie też, z wiadomych względów, rosyjskich reprezentantów, którzy w 2018 wywalczyli 3. miejsce (medal został im ostatecznie odebrany z powodu wykrytego dopingu u Aleksandra Kruszelnickiego).

Curling par mieszanych — harmonogram

Curling swój początek będzie miał 4 lutego podczas turnieju par mieszanych. W środę, chwilę po godzinie 19:00 czekają nas następujące starcia:

  • Kanada – Czechy
  • Szwecja – Korea Południowa
  • Estonia – Szwajcaria
  • Wielka Brytania – Norwegia

Faza zasadnicza ma potrwać do 9 lutego. Tego samego dnia, wieczorem, rozpoczną się play-offy. Dzień później odbędzie się mecz o 3. miejsce oraz finał. Wtedy poznamy zwycięzców, a nazajutrz rozpocznie się klasyczny turniej mężczyzn. Rywalizacja Pań swój początek będzie miała dzień później.

 

Mateusz Konsewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze