Przystanek Pucharu Świata w skokach narciarskich na Okurayamie (HS137) w Sapporo należał bezdyskusyjnie do Domena Prevca. Lider klasyfikacji generalnej wygrał oba konkursy indywidualne, potwierdzając znakomitą formę i jeszcze bardziej powiększając przewagę nad rywalami. Japońscy kibice mogli cieszyć się z częstych wizyt swoich reprezentantów na podium, a biało-czerwoni zanotowali wyraźnie lepszy występ w niedzielę niż dzień wcześniej.
Sobotni konkurs: Prevc odrabia straty i zwycięża
W sobotę po pierwszej serii prowadził Jan Hoerl, który skokiem na 136 metrów minimalnie wyprzedzał Domena Prevca. Słoweniec zachował jednak spokój i w rundzie finałowej pokazał pełnię swoich możliwości, szybując na imponujące 141 metrów. Ten skok zapewnił mu 17. zwycięstwo w karierze i ósme w trwającym sezonie. Drugie miejsce zajął Naoki Nakamura, a trzecie Ren Nikaido, co było dobrym otwarciem weekendu dla gospodarzy.
Z Polaków do finału awansowali Dawid Kubacki i Maciej Kot. Kubacki zakończył rywalizację na 25. miejscu, Kot był trzydziesty. Kacper Tomasiak i Aleksander Zniszczoł nie przeszli przez pierwszą serię.

Niedziela pod dyktando lidera PŚ
Niedzielny konkurs od początku układał się po myśli Prevca. Skacząc z niższej belki, już w pierwszej serii objął wyraźne prowadzenie po skoku na 137,5 metra. W finale dołożył 136,5 metra, odnosząc 18. pucharowe zwycięstwo w karierze. Tym razem na podium towarzyszyli mu Ryoyu Kobayashi oraz Daniel Tschofenig.
Dużo powodów do zadowolenia mieli polscy kibice. Aż czterech reprezentantów Polski awansowało do serii finałowej, a najlepszy z nich – Kacper Tomasiak – po bardzo dobrym drugim skoku zajął 12. miejsce. Dawid Kubacki uplasował się na 15. pozycji, Maciej Kot był dwudziesty, a Klemens Joniak zdobył pierwsze w karierze punkty Pucharu Świata.

Co dalej?
Po weekendzie w Sapporo Domen Prevc ma już 467 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej Ryoyu Kobayashim i zdecydowanie kontroluje przebieg sezonu. W Pucharze Narodów prowadzą Austriacy, przed Słoweńcami i Japończykami, natomiast Polacy zajmują szóste miejsce.
Rywalizacja w Sapporo była ostatnim sprawdzianem przed jednym z najważniejszych wydarzeń sezonu. Już w najbliższy weekend skoczkowie przeniosą się do Oberstdorfu, gdzie rozegrane zostaną mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Forma liderów oraz rosnąca dyspozycja części zawodników zapowiadają niezwykle emocjonującą walkę o medale.


