Bitwa o LKE! Legia gotowa na Hibernian? [ZAPOWIEDŹ]

Ostatni krok! Dziś, w czwartek 28 sierpnia Legia Warszawa podejmie Hibernian FC w rewanżowym meczu 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Pierwsze spotkanie w Edynburgu zakończyło się zwycięstwem Legii 2:1. To daje drużynie Edwarda Iordanescu niewielką zaliczkę przed decydującą konfrontacją. Na stadionie przy Łazienkowskiej można się spodziewać wyjątkowo gorącej atmosfery, bo warszawscy kibice wiedzą, że właśnie teraz waży się los całej jesieni w Europie.

Gra o prestiż, pieniądze i spokój w klubie

Dla Legii to starcie ma większe znaczenie niż tylko awans sportowy. Już sam fakt, że nie udało się dostać do Ligi Europy, wzbudził rozczarowanie. Liga Konferencji to ostatnia szansa na mecze jesienne, które przynoszą nie tylko wpływy, ale też cenne punkty do rankingu UEFA. Te punkty w przyszłości mogą ułatwić drogę przez eliminacje. Brak awansu sprawiłby, że kolejne sezony stałyby się jeszcze trudniejsze.

Jean Pierre-Nsame

fot. SOPA Images Limited / Alamy

Twierdza Łazienkowska i armaty Nsame

Dużym atutem Legii jest na pewno własny stadion. Łazienkowska od lat uchodzi za miejsce, gdzie rywale czują na plecach oddech „Żylety”. Kibice potrafią stworzyć atmosferę, która paraliżuje przeciwników i dodaje skrzydeł gospodarzom. Do tego dochodzi doświadczenie piłkarzy. W poprzednim sezonie Legia dotarła aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji – to był jeden z największych sukcesów polskiego klubu w ostatnich latach.

Wysoka forma liderów daje dodatkową przewagę. Jean-Pierre Nsame trafia w piątym kolejnym meczu pucharowym. Paweł Wszołek imponuje aktywnością na swojej pozycji. Legia punktuje także w lidze, choć napięty kalendarz wymusza rotację w składzie. Mimo tego warszawianie utrzymują solidną formę i w eliminacjach u siebie pozostają niepokonani.

Hibs nie pękają – „niedoceniani” z Edynburga znów chcą szokować

Po drugiej stronie stanie jednak rywal, którego nie wolno lekceważyć. Hibernian FC już w tej edycji pokazał, że potrafi wytrzymać presję i odwracać losy rywalizacji. Najlepszym przykładem był dwumecz z Partizanem Belgrad. Szkoci stracili całą przewagę u siebie, ale w dogrywce zadali decydujący cios i wyrzucili Serbów z rozgrywek. To dowód na ogromny charakter i odporność psychiczną drużyny Davida Graya.

Liderzy ofensywy także dają nadzieję kibicom. Martin Boyle, reprezentant Australii, wyróżnia się szybkością i bramkami w kluczowych momentach. Obok niego błyszczy 22-letni Kieron Bowie – autor gola w Belgradzie, który w tym sezonie trafił już kilkukrotnie. Hibs dobrze odnajdują się także w roli underdoga. W dwóch ostatnich dwumeczach w europejskich pucharach nie przegrali żadnego meczu wyjazdowego. W Warszawie remis im jednak nie wystarczy. Muszą zagrać odważniej niż zwykle i udowodnić, że waleczność i odporność psychiczna wystarczą także przeciwko Legii.

hibernian fc

fot. Ian MacNicol / Getty Images

Noc prawdy na Łazienkowskiej

Czwartkowy mecz to noc prawdy dla obu klubów. Dla Legii to walka o utrzymanie się w europejskiej elicie i szansa na spokojną jesień z meczami o realną stawkę. Dla Hibernian – okazja, by zapisać się w historii i sprawić kolejną sensację. Minimalna zaliczka Legii sprawia, że losy awansu pozostają otwarte. Każdy błąd może przewrócić wszystko do góry nogami. Jedno jest pewne – Łazienkowska dzisiejszego wieczoru będzie kipieć emocjami!

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze