Czwarty dzień Mistrzostw Świata 2025 zapowiadał się niezwykle interesująco, a wszystko za sprawą starcia Bułgaria – Słowenia w mocnej grupie E. Obie drużyny prezentowały świetną formę – Bułgarzy wcześniej pewnie pokonali Niemców 3:0, a Słoweńcy bez problemów rozprawili się z Chile.
Pierwszy set był bardzo wyrównany, ale w drugim Bułgaria zaprezentowała pełnię swoich możliwości – świetne przyjęcie, skuteczny atak i mocna zagrywka pozwoliły jej objąć prowadzenie. W trzeciej i czwartej partii role się odwróciły. Słowenia, napędzana świetną grą Nik Mujanovicia, który tym razem wystąpił na przyjęciu, doprowadziła do tie-breaka. Mujanović imponował w ataku i defensywie, rozgrywając kapitalny mecz.
Decydujący set przyniósł jednak popis Aleksandyra Nikolova. Choć w trzecim i czwartym secie miał problemy ze skutecznością, to w tie-breaku udźwignął ciężar gry. Przy stanie 11:11 posłał asa serwisowego, a chwilę później skończył atak, przechylając szalę zwycięstwa na stronę Bułgarów.
Statystyki również przemawiały za triumfatorami – szczególnie w polu zagrywki, gdzie zanotowali 11 asów przy zaledwie 4 po stronie Słoweńców. Dzięki tej wygranej Bułgaria zapewniła sobie awans do fazy pucharowej.
Kto zajmie drugie miejsce w grupie, rozstrzygnie się w środę 16 września.
Autor: Karolina Przybylska


