Dzisiaj za nami dwa kolejne ćwierćfinały Mistrzostw Świata 2025.
W pierwszym spotkaniu zmierzyły się Czechy i Iran. Mecz zapowiadał się na wyrównany, ponieważ obie drużyny miały za sobą bardzo dobry początek turnieju. Do tej pory najlepszym wynikiem Czech na Mistrzostwach Świata było 10. miejsce w 2010 roku, jednak tym razem napisali historię i po raz pierwszy zameldowali się w czwórce najlepszych drużyn globu. Spotkanie było pokazem ich dominacji – choć Iran zdołał wygrać jednego seta, nie wystarczyło to, aby odwrócić losy rywalizacji czy doprowadzić do tie-breaka.
Drugie ćwierćfinałowe starcie to jedno z najciekawszych spotkań całego turnieju – USA kontra Bułgaria. Obie drużyny prezentują bardzo wysoki poziom, dlatego trudno było wskazać faworyta. Pierwsze dwa sety padły łupem Amerykanów, którzy wygrali je pewnie, narzucając rywalom swoje tempo gry. Bułgaria jednak nie złożyła broni – trzeci set stał się przełomem. Zespół zaczął grać zdecydowanie skuteczniej zarówno w ataku, jak i w defensywie, a liderem był Alexander Nikolov, który prowadzi w klasyfikacji punktujących całego turnieju. Z pomocą kolegów odwrócił losy meczu i Bułgarzy wyrównali stan rywalizacji na 2:2. Tie-break był pełen emocji, ale to właśnie Bułgaria, która przegrywała już 0:2, odniosła niesamowite zwycięstwo i awansowała do półfinału.
W sobotę, 27 września, czekają nas półfinały. O godzinie 8:30 Czechy zagrają z Bułgarią, a o 12:30 Polska zmierzy się z Włochami. To będą mecze na najwyższym poziomie, pełne siatkarskich emocji!
Autor: Karolina Przybylska


