Za nami ostatnie spotkanie fazy grupowej Mistrzostw Świata 2025 w siatkówce mężczyzn dla reprezentacji Polski. Było to intensywne starcie, które na długo pozostanie w pamięci kibiców.
Rywalem biało-czerwonych była Holandia, klasyfikowana na 18. pozycji w rankingu FIVB, podczas gdy Polska wciąż utrzymuje się na pozycji lidera. Początek meczu nie ułożył się po naszej myśli – przegraliśmy pierwszego seta, choć różnica punktowa była minimalna. Widać jednak było, że drużyna potrzebuje lepszego rytmu. Na szczęście w kolejnych partiach Polacy odzyskali pewność siebie, wygrywając trzy następne sety i całe spotkanie 3:1.
Kluczową rolę odegrali dziś Kamil Semeniuk i Bartosz Kurek, którzy imponowali zarówno w ataku, jak i na zagrywce. To spotkanie pokazało jednak nie tylko naszą siłę, ale również elementy, które warto jeszcze poprawić przed kolejną fazą turnieju.
Statystyki potwierdzają, że było to bardzo wyrównane widowisko – Polska zdobyła zaledwie o dwa punkty więcej w ataku, a Holandia mogła pochwalić się większą liczbą asów serwisowych. Na naszą korzyść przemówiła jednak skuteczność w bloku (7:4) oraz mniejsza liczba popełnionych błędów własnych (15:20).
Teraz przed biało-czerwonymi prawdziwe wyzwanie – w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2025 w siatkówce mężczyzn zmierzymy się z reprezentacją Kanady. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 20 września. Kibice już odliczają godziny i trzymają kciuki za kolejne zwycięstwo.
Autor: Karolina Przybylska


