Wielki kryzys Legii Warszawa wciąż trwa – wnioski „na gorąco” po starciu Wojskowych ze Spartą Praga

Legia Warszawa przeżywa największy kryzys od lat. Liczba niepasujących do siebie elementów w grze jest po prostu nieakceptowalna, a zespół notuje zbyt wiele wpadek. W czwartej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji Legia przegrała u siebie 0:1 ze Spartą Praga. Oto wnioski „na gorąco” po tym spotkaniu.

Nieoczywisty bohater meczu

Przed meczem wielu zastanawiało się, kto może zostać bohaterem starcia przy Łazienkowskiej. Naturalnymi kandydatami byli raczej zawodnicy ofensywni obu drużyn — jednak show skradł ktoś zupełnie inny.

Zdecydowanym MVP spotkania został bramkarz Sparty Praga, Peter Vindahl. Bronił jak natchniony — jego interwencje wyglądały tak, jakby wpadł w niesamowity trans i stał się nie do zatrzymania. W pierwszej połowie to właśnie jego parady utrzymały Czechów w meczu.

Legia stworzyła groźniejsze sytuacje niż rywale. Vindahl zatrzymał pojedynki 1 na 1 z Wojtkiem Urbańskim i Ermalem Krasniqim, efektownie obronił też strzał z dystansu Rafała Augustyniaka. Bez tych interwencji Legia mogła szybko prowadzić dwoma golami — i mecz byłby praktycznie rozstrzygnięty.

Po meczu w mixed zonie pogratulowałem bramkarzowi Sparty wyśmienitego występu i zapytałem o jego szanse na wyjazd na mundial. Odpowiedział:

„Mam nadzieję, że pojadę na mundial. Ostatni raz byłem na zgrupowaniu rok temu. Regularnie gram ze Spartą w europejskich pucharach — wcześniej w Lidze Mistrzów, teraz w Lidze Konferencji. Jeśli będę prezentował wysoki poziom, to czemu nie? Ostateczna decyzja należy do selekcjonera, ja mogę jedynie występować na wysokim poziomie.”

Sparta nie bała się atakować mimo prowadzenia

W starciach z mocnym rywalem drużyny często cofają się po objęciu prowadzenia — szczególnie na wyjeździe. Sparta zaprzeczyła temu schematowi i pokazała, że nie boi się Legii.

Po pierwszej połowie, lepszej w wykonaniu zespołu Inakiego Astiza, goście prowadzili 1:0. Wielu trenerów w takiej sytuacji postawiłoby na defensywę, jednak Brian Priske miał inny plan. W przerwie wymieniał zawodników ofensywnych, dzięki czemu Sparta wyglądała żywiej i była bliżej zdobycia drugiego gola niż Legia wyrównania.

Na czas zaczęli grać dopiero w końcówce, gdy gospodarze przycisnęli. Dzięki taktyce Priskego i pełnemu zaangażowaniu piłkarzy Sparta wywiozła z Warszawy trzy punkty.

Wojtek Urbański — najlepszy piłkarz Legii w ostatnich tygodniach

W ostatnim czasie trudno znaleźć w Legii jasny punkt. Zespół rozczarowuje, wyniki są słabe, atmosfera też daleka od idealnej. Ale rośnie piłkarz, który może stać się liderem tej drużyny — nie tylko na boisku.

Wojtek Urbański ma za sobą bardzo dobry okres. Z Bruk-Betem był jednym z najlepszych na boisku, z Lechią strzelił gola dającego remis, a w meczu ze Spartą był aktywny, dochodził do sytuacji, kreował. To zawodnik z potencjałem na transfer za duże pieniądze.

Urbański już dziś wyrasta na boiskowego lidera. A dzięki młodemu wiekowi może również odciążyć starszych kolegów psychicznie i pomóc drużynie wrócić na właściwą ścieżkę.

Sytuacja Legii jest fatalna — tak źle nie było od dawna

Sytuacja Legii Warszawa jest bardzo zła – tak źle nie było od lat. Drużyna z takim potencjałem powinna walczyć w czołówce, tymczasem od tygodni wygląda na zespół bez pomysłu, pewności i jakości. Ostatnie 11 meczów to zaledwie 1 zwycięstwo, 3 remisy i aż 7 porażek – bilans absolutnie nie do przyjęcia.

Najbardziej widoczne problemy Legii to:

1. Brak napastnika, który daje gwarancję goli

Kontuzja Jean-Pierre’a Nsame wywróciła system gry, a jego zastępcy nie są w stanie wypełnić tej luki. Antonio Colak i Mileta Rajović zdobyli odpowiednio 0 i 3 gole, co w klubie pokroju Legii jest wynikiem niewystarczającym. Brakuje zawodnika, który trzymałby poziom, dawał przewagę jakościową i był realnym zagrożeniem w polu karnym. To absolutny priorytet na najbliższe okno transferowe.

2. Zbyt duża liczba błędów indywidualnych

Legia przegrywa nie tylko taktycznie — przegrywa też na własne życzenie. Strata Colaka przy akcji bramkowej Sparty czy niewykorzystana sytuacja sam na sam Krasniqiego to tylko przykłady. Na tym poziomie takie pomyłki często decydują o wyniku, a Legia popełnia je zbyt często.

3. Czynnik psychologiczny i efekt „zawieszenia”

Zespół od kilku tygodni funkcjonuje w cieniu nadchodzącej zmiany trenera. Coraz bardziej przesądzone jest, że drużynę przejmie Marek Papszun — i wielu zawodników wydaje się czekać na nowy rozdział, zamiast skupić się na swojej aktualnej robocie. Ta niepewność, napięcie i oczekiwanie odbijają się na dynamice gry i mentalności piłkarzy.

Lista problemów jest długa, ale kluczowe jest, by rozwiązywać je spokojnie, jeden po drugim. Próba naprawienia wszystkiego naraz mogłaby jedynie pogłębić chaos zarówno w klubie, jak i wokół niego.

Legia bez szans na TOP 8. Awans do 1/16 finału nadal możliwy

Liga Konferencji miała być dla Legii kolejną okazją, by pokazać europejską jakość. Kibice liczyli na powtórkę z poprzedniego sezonu, kiedy drużyna nie tylko znalazła się w top 8 fazy ligowej, ale później dotarła aż do ćwierćfinału. Dziś już niemal pewne jest, że pierwsza część tego scenariuszu się nie powtórzy.

Po 4 kolejkach Legia ma na koncie zaledwie 3 punkty, podczas gdy drużyny z miejsc gwarantujących top 8 mają ich 8. Aby znaleźć się w czołówce, Legia musiałaby zdobyć komplet punktów w dwóch ostatnich meczach i liczyć na to, że wszyscy rywale nie zdobędą już ani jednego. To wariant praktycznie nierealny.

Realnym celem pozostaje awans do 1/16 finału. W poprzednim sezonie granicą wejścia do fazy pucharowej było 7 punktów. Żeby osiągnąć ten wynik teraz, Legia potrzebuje 4 punktów w starciach z Noah (wyjazd) i Lincoln (dom). Patrząc na potencjał kadry, drużyna powinna celować nawet w komplet 6 punktów — choć obecna forma nie daje pełnego komfortu.

Legia musi zagrać przede wszystkim odpowiedzialnie, dojrzale i skutecznie. To minimum, by nie tylko wygrać z przeciwnikami teoretycznie słabszymi, ale przede wszystkim odbudować własną pewność i wrócić na właściwy tor.

Foto: Foto Olimpik/NurPhoto via Getty Images

Autor: Władysław Mioduszewski

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze