Wisła Płock wróci do punktowania? Okazja do tego już tego wieczoru! [Zapowiedź]

Rozpoczynającym meczem 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy jest pojedynek Wisły Płock z GKS-em Katowice, który odbył się także we wtorek w ramach Pucharu Polski.

Wisła Płock po fantastycznym rozpoczęciu sezonu zaczęła odnotowywać gorsze wyniki. Płocczanie obecną kampanię rozpoczęli bardzo imponująco, bowiem w pierwszych sześciu meczach zanotowali pięć zwycięstw oraz jeden remis. Ich dobrą passę przerwał wyjazdowy mecz z Arką Gdynia, kiedy to mimo aż 18 oddanych strzałów nie zdołali trafić do siatki rywala. Następnie musieli uznać wyższość Jagiellonii Białystok (0:1) oraz GKS-owi Katowice (4:2), z którym mierzyli się we wtorek w ramach rozgrywek STS Pucharu Polski. Dużą rolę w kontekście dobrej dyspozycji na początku sezonu odegrał Łukasz Sekulski, który jest odpowiedzialny za cztery trafienia oraz asystę oraz Wiktor Nowak, który okazał się być solidnym elementem w środku pola „Nafciarzy”. Drużyna Misiury w letnim okienku została wzmocniona przez wielu zawodników, jednak dotychczas nie odgrywali oni znaczącej roli w zespole.

GKS Katowice tak samo jak Wisła Płock nie wygrał w ostatnich dwóch ligowych potyczkach. Podopieczni trenera Rafała Góraka w obecnie trwającym sezonie prezentują się poniżej oczekiwań kibiców. W dziewięciu rozegranych do tej pory meczach zdobyli zaledwie siedem punktów, co w porównaniu do ubiegłorocznej edycji stanowi wynik gorszy o dwa oczka, natomiast w tabeli spadek aż o pięć miejsc. „Gieksiarze” obecnie znajdują się na miejscu 16., które gwarantuje spadek na niższy poziom rozgrywkowy. Osłodą ligowych zmagań Katowiczan może być pucharowe starcie właśnie z Wisłą, które po dogrywce zakończyło się na korzyść  „Szaleńców z Bukowej”. Kluczową postacią w szeregach „GieKSy” jest Bartosz Nowak, który w dziesięciu spotkaniach strzelił aż siedem bramek i dwa razy zaliczył ostatnie podanie.

Defensywy obu zespołów możemy zestawić bardzo kontrastowo. Formację obronną Mazowszan złożoną z Marcusa Haglinda-Sangre, Marcina Kamińskiego i Andriasa Edmunssona możemy ocenić bardzo pozytywnie, bowiem Wisła w lidze straciła zaledwie pięć bramek, co stanowi najlepszy wynik w całej Ekstraklasie. Na odwrót jest natomiast w GKS-ie, łącznie stracili już 20 bramek, co jest drugim najgorszym wynikiem na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce.

Piotr Beczała

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze