Górnik Zamek Książ Wałbrzych pokonał Dziki Warszawa 74:71 w 3. kolejce PGE Basket Ligi. Po trudnej trzeciej kwarcie gospodarze odwrócili losy meczu, a bohaterem końcówki został Trey Diggs.
Pierwsza kwarta
Górnik bardzo dobrze wszedł w mecz i szybko zaznaczył swoją przewagę. Gospodarze grali skutecznie w ataku, a po pierwszych dziesięciu minutach prowadzili 24:16. Dziki musiały szukać sposobu na zatrzymanie rozpędzonych wałbrzyszan.
Druga kwarta
W drugiej kwarcie Dziki odrabiały straty, a kluczową rolę odegrał Joseph Girard. Mimo chwilowego remisu Górnik utrzymał prowadzenie i schodził na przerwę przy wyniku 42:39.
Trzecia kwarta
Po przerwie Dziki przejęły inicjatywę, a Girard błyszczał jeszcze bardziej na parkiecie. Warszawianie wygrali kwartę 23:13 i przed ostatnią odsłoną prowadzili 62:55. Górnik musiał ruszyć do odrabiania strat.
Czwarta kwarta
W czwartej kwarcie Górnik poprawił obronę i odrobił straty. Mike Scott doprowadził do remisu 65:65, a Trey Diggs wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Końcówka była pełna emocji.
Makai Ashton nie wykorzystał swoich rzutów wolnych po tym, jak sfaulował go Dariusz Wyka. Pierwszy odbił się od obręczy, a drugi nawet do niej nie doleciał. Do końca meczu pozostawały 2 sekundy.
Diggs został jeszcze sfaulowany pod sam koniec i ponownie stanął na linii powiększając wynik spotkania na 74:71. Górnik wygrał ostatnią kwartę 19:9 i odwrócił losy meczu w niezwykle emocjonujących okolicznościach.
Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Trey Diggs (19), a ważne wsparcie zapewnili Mike Scott (12) i Leemet Böckler (10). W zespole Dzików wyróżnił się Joseph Girard, autor 23 punktów, 4 zbiórek i 4 asyst.
Dla wałbrzyszan było to pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie. Obie drużyny po trzech kolejkach mają na koncie po dwa zwycięstwa i jedną porażkę.
W kolejnym spotkaniu Górnik zmierzy się na wyjeździe z AMW Arką Gdynia, natomiast Dziki Warszawa podejmą Energę Czarnych Słupsk. Oba spotkania odbędą się 25 października.


