Lechia Gdańsk pokonała Arkę Gdynia 2:1 w 49. derbach Trójmiasta! Na Polsat Plus Arenie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Artura Szacha, a po przerwie odpowiedzieli na gola Vladislavsa Gutkovskisa błyskawicznym uderzeniem Kevina Dodaja. Biało-zieloni odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, natomiast żółto-niebiescy ponieśli czwartą kolejną porażkę.
Lechia i Arka z odmiennymi pomysłami na derby
Derby Trójmiasta to nie tylko walka o ligowe punkty, ale również prestiż i emocje, które towarzyszą rywalizacji obu zespołów. Trenerzy szukali więc rozwiązań, które mogły zaskoczyć przeciwnika.
Władysław Łupaszko zdecydował się przesunąć Tomasza Wójtowicza do środka pola, a na prawym skrzydle postawił na szybkiego Javiera Menę. Z kolei Tomasz Grzegorczyk w defensywie postawił na Javiera Domingueza, natomiast rolę ofensywnego pomocnika powierzył Bartłomiejowi Pawłowskiemu.
Od pierwszych minut widoczna była różnica w podejściu obu drużyn. Arka skupiła się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki, podczas gdy Lechia próbowała prowadzić grę i szukała okazji do zdobycia gola.
Artur Szach dał Lechii prowadzenie
Gospodarze długo nie potrafili stworzyć klarownej sytuacji, jednak w 35. minucie byli blisko objęcia prowadzenia. Tomasz Wójtowicz kapitalnie zagrał do Kevina Dodaja, który ruszył w kierunku bramki Arki. Albańczyk nie znalazł jednak sposobu na skuteczne zakończenie akcji.
Minutę później Lechia dopięła swego. Po uderzeniu Dodaja Dawid Arndt odbił piłkę, lecz dopadł do niej Artur Szach. Zawodnik gospodarzy z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki, a rykoszet od Javiera Domingueza dodatkowo zmienił jej tor lotu.
Arka w pierwszej połowie nie potrafiła odpowiedzieć. Zespół z Gdyni miał ogromne problemy z kreowaniem sytuacji, a jego ofensywne poczynania nie stanowiły większego zagrożenia dla Axela Holewińskiego. Najlepszym podsumowaniem pierwszych 45 minut był brak celnych strzałów, które zmusiłyby bramkarza Lechii do interwencji.
Do przerwy gospodarze prowadzili 1:0.
Arka wyrównała, ale Dodaj szybko odpowiedział
Po zmianie stron trener Tomasz Grzegorczyk wprowadził Dawida Kocyłę, a Arka odważniej ruszyła do ataku. Efekt przyszedł już w 47. minucie.
Vladislavs Gutkovskis wygrał pojedynek z Kacprem Łopatą i oddał znakomity strzał zza pola karnego. Piłka wpadła w górny róg bramki, a goście doprowadzili do remisu 1:1.
Radość gdynian nie trwała jednak długo. Cztery minuty później Lechia ponownie wyszła na prowadzenie. Artur Szach przeprowadził świetną akcję i dograł do Kevina Dodaja. Ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Dawidem Arndtem i pewnym uderzeniem zdobył drugą bramkę dla gospodarzy.
W 56. minucie Lechia mogła jeszcze podwyższyć prowadzenie. Samuel Kopasek świetnie zagrał do Javiera Meny, ale skrzydłowy źle rozwiązał akcję i nie wykorzystał okazji.
Przerwy i zadymienie utrudniły grę
W kolejnych minutach spotkanie straciło na płynności. Sędzia Bartosz Frankowski kilkukrotnie przerywał grę z powodu zadymienia boiska, spowodowanego odpalaniem rac przez kibiców obu drużyn.
W 82. minucie arbiter zdecydował się nawet odesłać piłkarzy do szatni. Po kilku minutach zawodnicy wrócili na murawę, a spotkanie zostało wznowione.
Sędzia doliczył aż 13 minut do drugiej połowy. Arka miała więc dodatkowy czas, aby powalczyć o wyrównanie, jednak nie potrafiła stworzyć wystarczającego zagrożenia pod bramką gospodarzy.
W końcówce Lechia przeprowadziła jeszcze zmiany, a za niesportowe przewinienie żółtą kartkę obejrzał Samuel Kopasek, który nie wystąpi w kolejnym spotkaniu.
Lechia wygrywa derby, Arka w kryzysie
Ostatecznie Lechia Gdańsk wygrała z Arką Gdynia 2:1 i zgarnęła komplet punktów w 49. derbach Trójmiasta. Bohaterami gospodarzy zostali Artur Szach oraz Kevin Dodaj, którzy mieli kluczowy udział w zwycięstwie biało-zielonych.
Dla Lechii to już czwarte zwycięstwo z rzędu. W zupełnie innym położeniu znajduje się Arka, która przegrała czwarte kolejne spotkanie. Co więcej, gdynianie nie wygrali w lidze od siedmiu kolejek.
Derby przyniosły więc gospodarzom nie tylko prestiżowe zwycięstwo, ale również kolejne potwierdzenie dobrej dyspozycji. Arka musi natomiast jak najszybciej znaleźć sposób na przerwanie niepokojącej serii.


