Arka Gdynia doprowadza do wyrównania bilansu spotkań ze Śląskiem Wrocław. Emocje jednak towarzyszyły kibicom do samego końca, bo jeszcze po końcowej syrenie nie było wiadomo, kto wygrał.
Pomorzanie byli spisywani już na straty nie tylko w tym meczu, ale i całej rywalizacji. Jak się jednak okazało, pogłoski o ich śmierci były mocno przesadzone. Bohaterem został Milan Barbitch. Francuz ustalił wynik 86:84 na trzy sekundy przed końcem dogrywki.
Co ciekawe, Śląsk Wrocław jeszcze odpowiedział, ale jak się okazało… za późno. Wybuchła nawet krótka euforia po trafieniu Angela Nuneza, jednak chwilę później przyjezdni zostali sprowadzeni na ziemię. Sędziowie wskazali, że rzut został wykonany po czasie. Utwierdzając się odpowiednio w swojej decyzji, anulowali punkty, dzięki czemu zwyciężyła Arka Gdynia.
Wcześniej niewiele wskazywało na tak emocjonująca końcówkę. Wrocławianie prowadzili już 15 punktami. Wygrali oni 2 pierwsze kwarty, by całkowicie nie poradzić sobie w 3. części spotkania.
Zwycięstwo Arki Gdynia oznacza, że będzie potrzebny piąty mecz, aby rozstrzygnąć to ćwierćfinałowe starcie play-off Orlen Basket Ligi. Koszykarze więc ponownie udadzą się do stolicy Dolnego Śląska, by 23 maja po raz ostatni w tym sezonie stanąć naprzeciwko siebie.
Arka Gdynia w meczach wyjazdowych prezentowała się całkiem nieźle. Pod tym względem drużyna była 5. najlepszą w lidze podczas rundy zasadniczej. Śląsk Wrocław jednak w pierwszych dwóch spotkaniach ukazał siłę swojej twierdzy, jak śmiało można określić Halę Stulecia. Na konferencji nawiązał do tego trener Jacek Winnicki:
– „Wierzymy w to, że we Wrocławiu przyjdą nasi kibice, zapełni się hala i z ich pomocą awansujemy do półfinału”.
Arka Gdynia: Luke Barrett 22, Milan Barbitch 18, Jarosław Zyskowski 14, Mike Okauru 10, Kresimir Ljubicić 10, Einaras Tubutis 6, Jakub Garbacz 5, Kamil Łączyński 1, Filip Kowalczyk 0, Adam Hrycaniuk 0.
Śląsk Wrocław: Jakub Nizioł 20, Noah Kirkwood 11, Angel Nunez 10, Jakub Urbaniak 9, Reigarvius Williams 9, Kadre Gray 8, Stefan Djordjević 8, Błażej Kulikowski 5, Kyrell Luc 4.


