W pierwszym niedzielnym spotkaniu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy Śląsk Wrocław zagra u siebie z Wieczystą Kraków. Obaj beniaminkowie są wskazywani jako potencjalni spadkowicze. Więc mecz, który rozpocznie się o godzinie 12:30, może mieć naprawdę istotne znaczenie.
Seria porażek Wrocławian
Śląsk Wrocław ma duży problem. Jakość piłkarzy w linii obrony pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jak gra podopiecznych Ante Simundzy. Kto wie czy trenerowi powoli nie kończy się czas.
Zespół bardzo rzadko przekonuje, że miejsce, na którym się znajduje, powinno być inne niż obecnie – 17. lokata.
Gra ofensywna we większości wisi na Piotrze Samcu-Talarze. Ofensywny pomocnik Śląska w tym sezonie już czterokrotnie umieścił piłkę w siatce przeciwnika i pięć razy asystował przy trafieniach partnerów.
Zespół ma ograniczony potencjał, ale realizacja odpowiednich założeń taktycznych może okazać się zbawienna. W przeciwnym razie Śląsk może mieć trudności. Tydzień temu poległ w starciu z Motorem Lublin, przedłużając swoją serię porażek do pięciu spotkań.
Uśpiony potencjał
Wieczystą Kraków z pewnością stać na więcej. To, że trener Zelijko Kopic dysponuje potencjałem piłkarskim, to fakt. Kwestia, żeby odpowiednio to wykorzystać.
Na razie zespół jest tuż nad strefą spadkową, do której może spaść w przypadku porażki. Wieczysta nie przegrywa z kretesem i stawia się przeciwnikom. Biorąc pod uwagę liczbę wykreowanych szans mogliby mieć więcej punktów.
Większym problemem pozostaje jednak defensywa pomimo, że jej zestawienie wydaje się ciekawe. Z pewnością drużynie nie pomaga również fakt gry na stadionie Wisły Kraków przy znikomej liczbie kibiców. Aczkolwiek to było wiadome już wcześniej.
Jeśli trener odpowiednio ustawi zespół w tyłach, to drużyna może poczynić progres w tabeli. W zeszłym tygodniu Wieczysta przegrała u siebie z Rakowem Częstochowa, a już dzisiaj stanie przed szansą na rehabilitację.
Fot: AI


