Po nieudanej misji w Lidze Europy, w której rywalem był Anderlecht, Jagiellonia wraca na boiska Ekstraklasy. Tym razem do stolicy Podlasia przyjedzie Wisła Płock, prowadzona przez Adama Majewskiego. W ligowej tabeli obie drużyny dzielą zaledwie dwa punkty, a wyżej plasują się goście. Jaga, będąca w słabych nastrojach, będzie musiała stawić czoła dobrze punktującej ekipie z Płocka.
Wisła gotowa na wyjazd do Białegostoku?
Nafciarze mogą zaliczyć swoje ostatnie występy w Ekstraklasie do udanych. W pięciu poprzednich spotkaniach zdobyli 10 punktów.
Po odejściu Mariusza Misiury z funkcji pierwszego trenera zespół objął Adam Majewski. Wrócił do klubu po ponad sześciu latach przerwy, tym razem w znacznie ważniejszej roli. W latach 2012–2020 przez osiem lat był asystentem trenera pierwszej drużyny, a przez dwa lata prowadził zespół rezerw.
Pracę rozpoczął 1 lipca tego roku. Do tej pory poprowadził Wisłę w 11 spotkaniach, zdobywając średnio 1,53 punktu na mecz.
W drużynie z Mazowsza nie ma zawodników, którzy szczególnie wyróżnialiby się na tle ligi. Nie brakuje jednak ciekawych i utalentowanych piłkarzy, takich jak Dion Gallapeni, Rafał Leszczyński czy Afonso Silva.
Bardzo trudny czas Jagiellonii Białystok
Naszemu pucharowiczowi z Białegostoku w tym sezonie nie najlepiej układa się gra na dwóch frontach. W Lidze Europy po trzech spotkaniach Jagiellonia ma na koncie zaledwie trzy punkty, a w Ekstraklasie zajmuje dopiero 12. miejsce.
Jeśli spojrzeć na pięć ostatnich kolejek, jest trzecią najsłabiej punktującą drużyną w lidze. Ostatni raz wygrała 6 września – ze Śląskiem Wrocław. Jagiellonia nie pokazuje w tym sezonie pełni swoich możliwości i potrzebuje przełamania, które pozwoli jej wyjść z dołka.
Mimo wszystko to drużyna o dużej jakości i sporym doświadczeniu. W tym spotkaniu będzie walczyć o komplet punktów.
Porównanie obu drużyn
Obie drużyny zajmują miejsca w środku tabeli: Wisła jest dziesiąta, a Jagiellonia dwunasta. Płocczanie, którzy drugi sezon po powrocie do Ekstraklasy rozpoczęli na dobrym poziomie, ponownie dobrze radzą sobie w lidze. Gospodarze z kolei już trzeci sezon z rzędu rywalizują na trzech frontach.
Wisła Płock strzeliła w tym sezonie zaledwie 10 bramek i pod tym względem jest drugą najsłabszą drużyną w lidze. Jagiellonia nie wypada dużo lepiej – zdobyła tylko trzy gole więcej i zajmuje w tej klasyfikacji miejsce tuż przed Wisłą.
Podobnie wyglądają inne statystyki ofensywne. To może oznaczać, że w tym meczu zabraknie wielu bramek, choć to Wisła częściej stwarza sobie okazje.
Żółto-Czerwoni lubią przejmować inicjatywę i potrafią to robić, ale mają problem z konstruowaniem ataków. Gdy już stworzą sobie sytuację, często nie potrafią jej wykorzystać. Nafciarze są za to najbardziej wybieganym zespołem w lidze. Na Chorten Arenie możemy więc zobaczyć Jagiellonię dominującą w posiadaniu piłki i Wisłę próbującą przedrzeć się przez jej obronę.
Więcej dowiemy się 25 października o 14:45. Transmisję z meczu będzie można obejrzeć na Canal+ Sport 3.
Wiktor Garsztka


