Górnik Zabrze zremisował z Piastem Gliwice 1:1 w derbach Górnego Śląska. Spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów, a później inicjatywę przejęli gospodarze. Zabrzanie stworzyli sobie wiele okazji, ale zabrakło im skuteczności. Mimo straty punktów utrzymali prowadzenie w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Błyskawiczna wymiana ciosów
Derby rozpoczęły się w najlepszy możliwy sposób dla kibiców spragnionych emocji. Już w 5. minucie Górnik objął prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym Erik Janża dośrodkował w pole karne, a Rafał Janicki skutecznym strzałem głową z bliskiej odległości pokonał bramkarza Piasta.
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Gliwiczanie błyskawicznie ruszyli do odpowiedzi i już dwie minuty później doprowadzili do wyrównania. Leandro Sanca zagrał piłkę w pole karne, gdzie po zamieszaniu dopadł do niej Hugo Vallejo. Hiszpan uderzył mocno pod poprzeczkę i nie dał szans Philippowi Schulze.
Po dwóch szybkich trafieniach tempo nieco spadło, ale Górnik nadal starał się prowadzić grę. Zabrzanie częściej atakowali pozycyjnie i szukali sposobu na rozmontowanie defensywy rywali. Piast odpowiadał dobrą organizacją w obronie oraz próbami kontrataków.
Gospodarze oddawali kolejne strzały, jednak wiele z nich było blokowanych przez zawodników Piasta. W 30. minucie blisko ponownego prowadzenia był Ondrej Zmrzly, ale Andreas Katsantonis w ostatniej chwili powstrzymał jego próbę.
Górnik naciskał, ale brakowało skuteczności
Po przerwie obraz spotkania uległ zmianie. Piast częściej próbował rozgrywać piłkę od własnej bramki, natomiast Górnik szukał okazji do szybkich ataków po przejęciu futbolówki.
W 51. minucie gospodarze trafili do siatki za sprawą Maksyma Chłania, jednak gol nie został uznany. Sędziowie dopatrzyli się spalonego, a wcześniej również zagrania ręką Kacpra Urbańskiego.
Górnik nie zamierzał się zatrzymywać. W 59. minucie gospodarze byli bardzo blisko zdobycia drugiej bramki. Urbański zgrał piłkę głową przed bramkę, a Sondre Liseth uderzył z woleja z dogodnej pozycji. Futbolówka trafiła jednak w słupek. Przy dobitce próbował jeszcze Paulo Bernardo, ale posłał piłkę nad poprzeczką.
Piast odpowiadał przede wszystkim próbami z dystansu. Aktywny Sanca kilkukrotnie sprawdzał czujność Schulzego, lecz bramkarz Górnika nie dał się zaskoczyć.
Piast przetrwał napór gospodarzy
W końcowej fazie spotkania Górnik coraz mocniej naciskał. Wprowadzeni na boisko Yvan Ikia Dimi oraz Zeidane Inoussa ożywili grę gospodarzy, którzy regularnie pojawiali się w polu karnym przeciwnika.
Kolejne okazje miał Erik Prekop, ale napastnik nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie Domена Grila. Bramkarz Piasta skutecznie interweniował i pomógł swojej drużynie utrzymać remis.
Zabrzanie zakończyli spotkanie z dużą liczbą stworzonych sytuacji. Wskaźnik oczekiwanych goli (xG) wyniósł aż 3,08, co najlepiej pokazuje, jak wiele okazji zmarnowali gospodarze.
Piast może więc być zadowolony z wywalczonego punktu. Gliwiczanie dobrze bronili się w trudnych momentach i przetrwali napór lidera.
Górnik nadal liderem Ekstraklasy
Remis 1:1 oznacza, że Górnik Zabrze stracił punkty w derbach, ale wciąż pozostaje na pierwszym miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Nawet jeśli Lech Poznań wygra swoje spotkanie z Koroną Kielce, zabrzanie zachowają punkt przewagi nad zespołem z Poznania.
Dla gospodarzy pozostaje jednak niedosyt. Przy liczbie stworzonych okazji mogli sięgnąć po pełną pulę. Piast natomiast udowodnił, że potrafi skutecznie przeciwstawić się liderowi rozgrywek.


