Polski Legion w akcji: asysta Zielińskiego, popis Potulskiego [POLSCY PIŁKARZE ZA GRANICĄ]

W sobotę, jak zawsze, sporo się działo. Dotyczy to także polskich piłkarzy za granicą, którzy w sporej liczbie otrzymali swoje minuty. Jedni wykorzystali je lepiej, a inni gorzej. Oto podsumowanie soboty, 17 października.

Zieliński i Skorupski w roli głównej we Włoszech

Sobotni przegląd należy zacząć od Włoch, a konkretnie od wygranej Interu 3:1 z Bologną. Było to starcie, w którym naprzeciwko siebie stanęło dwóch Polaków. Szczególnie swoją obecność zaznaczył Piotr Zieliński. Christian Chivu ustawił wicekapitana reprezentacji Polski na pozycji rozgrywającego, posyłając na ławkę rezerwowych Hakana Calhanoglu. Polak odpłacił mu się świetną asystą przy golu Carlosa Augusto na 2:1, trzymając przy tym fason przez cały mecz, a szczególnie w 2. połowie. Większość portali zgodnie przyznała Zielińskiemu notę 6,5. TuttoMercatoWeb pokusił się o następujący komentarz:

– „Kolejny mecz, kolejna asysta. Ta dla Carlosa Augusto była naprawdę cenna i pełna talentu. Dobrze jako rozgrywający, nie było czuć braku Calhanoglu”.

Mimo porażki pozytywne oceny zebrał też Łukasz Skorupski. Tydzień wcześniej na ławce trenerskiej Bologni debiutował Raffaele Palladino. Włoch postawił na 18-letniego Massimo Pessine, ale ten wybór nieomal kosztował go punkty. W sobotę w bramce znów stanął o wiele bardziej doświadczony Polak. Przy straconych golach nie miał zbyt wiele do powiedzenia, za to popisał się świetnymi paradami. Przyznane mu noty oscylują między 6 a 7. Tę wyższą przyznał mu Virgilio Sport, pisząc, że golkiper utrzymywał swój zespół przy życiu. Do sytuacji w bramce odniósł się też nowy szkoleniowiec, twierdząc, że ma do dyspozycji dwóch klasowych bramkarzy. To, kto będzie bronił, ma zależeć od dyspozycji w danym tygodniu.

Warto też wspomnieć o drużynie Interu U23. Z Janem Żuberkiem i Iwo Kaczmarskim w składzie poległa ona u siebie 2:4 z ekipą Monopoli w starciu Serie C. To jednak nie przez Polaków, a pomimo ich starań. Pierwszy z wymienionych ustrzelił drugi dublet z rzędu (tydzień wcześniej po wejściu z ławki zdobył dwa gole i zanotował dwie asysty). Z tej racji FCInterNews przyznał mu siódemkę. Ten sam portal ocenił Iwa Kaczmarskiego, który również zagrał od początku, na solidną szóstkę.

W Serie B Patryk Peda z Palermo i Tommaso Guercio z Carrarese dostali ogony, nie zapisując się w swoich spotkaniach niczym szczególnym. Kornel Lisman (Venezia) i Dawid Bembnista (Empoli) nie zagrali wcale.

Potulski i Poręba świetni w Bundeslidze

Jeszcze więcej działo się w Niemczech, bo tam grono Polaków jest szerokie. Najlepszy występ bez dwóch zdań zaliczył Kacper Potulski. Jego Mainz wygrało na wyjeździe 1:0 z Schalke, notując trzecie zwycięstwo w roli gości z rzędu. Polak zachował czyste konto i zaliczył masę udanych interwencji. Bild wystawił mu dwójkę, ale trzeba pamiętać o odwrotnej niemieckiej skali ocen. Była to najlepsza nota w zespole. Ekspert od Bundesligi, Tomasz Urban z Eleven, podsumował jego występ, pisząc, że „schował Edina Dzeko do kieszonki”.

Występ do udanych może zaliczyć także Łukasz Poręba, którego Elversberg po szalonym meczu pokonał Augsburg 4:3. Polak zaliczył świetną interwencję w 40. minucie, miał ważny udział przy zwycięskim golu na 4:2, a jeden z rywali po faulu na pomocniku obejrzał żółty kartonik. Poręba jest niezwykle ważnym elementem drużyny beniaminka, która po 6. kolejkach zajmuje wysoką 6. lokatę.

Należy też przyjrzeć się Werderowi Brema. W szeregach „Die Grün-Weißen” występuje bowiem dwóch Polaków – Oskar Wójcik i Dariusz Stalmach. Pierwszy z wymienionych tydzień wcześniej zanotował asystę na wagę punktu w meczu z Borussią Dortmund, ale tym razem nie dostał szansy od trenera Daniela Thioune. Stalmach natomiast zameldował się na murawie w 79. minucie, kiedy na tablicy wyników widniał już końcowy rezultat, czyli 2:2. Występ był jednak zbyt krótki, aby zebrać oceny. 20-latek nie odznaczył się niczym szczególnie negatywnym ani pozytywnym.

Na zapleczu Bundesligi klasycznie pełne 90 minut rozegrał Arkadiusz Pyrka. St. Pauli wywalczyło na wyjeździe punkt w starciu z Hannoverem, a Polak był jedną z najjaśniejszych, o ile nie najjaśniejszą postacią w ekipie gości. Dwa celne strzały, jedno kluczowe podanie i trzy udane dryblingi – aż szkoda, że polskiemu wahadłowemu nie udało się dołożyć punktu w klasyfikacji kanadyjskiej. To on napędzał ataki swojego zespołu. Był to też jedyny taki występ Polaka na zapleczu Bundesligi, bo do bramki Wolfsburga, kosztem Jakuba Zielińskiego, po kontuzji wrócił Timon Wellenreuther. „Wilki” wygrały 3:1 z FC Heidenheim, a Niemiec został okrzyknięty bohaterem.

W Anglii też się dzieje – polscy piłkarze za granicą

W Premier League klasycznie zagrał jeden Polak i był nim Matty Cash. Aston Villa pokonała na wyjeździe Newcastle 1:0, a nasz reprezentant rozegrał pełne 90 minut. 29-latek wrócił do składu, a jego konkurent do gry, czyli Aaron Wan-Bissaka, wystąpił na lewej obronie i zszedł z boiska po nabawieniu się urazu mięśnia dwugłowego uda. Znaczenie Casha w zespole rośnie. Tym bardziej że rozegrał naprawdę solidne spotkanie. Lokalna gazeta Express & Star wystawiła mu siódemkę, chwaląc go za dyscyplinę i grę przeciwko Barnesowi.

Na zapleczu Premier League wystąpił natomiast Krystian Bielik. Było to jego pierwsze spotkanie od momentu zawieszenia na dwa mecze po starciu z kibicem Portsmouth. Polak przez ponad godzinę występował na pozycji środkowego obrońcy, a w ostatnich minutach wcielił się w rolę pomocnika. Cardiff City zaczęło świetnie, bo prowadziło 2:0, ale roztrwoniło całą przewagę i mecz zakończył się wynikiem 2:2. Opinie o grze Bielika są raczej neutralne.

Daniel Bielica (Portsmouth), Kamil Dudek (Burton Albion) i Dawid Gaweł (Luton Town) nie zagrali ani minuty. Jakub Stolarczyk z Leicester City, z powodu zerwanych więzadeł na początku września, jak przekazał trener Russell Martin, najpewniej nie zagra do końca sezonu.

Skóraś wraca do składu, poza tym chudo we Francji i Hiszpanii

Najważniejszą informacją we Francji jest powrót do składu Michała Skórasia. Odkąd Yannick Cahuzac zastąpił na stanowisku trenera Dino Toppmollera, pozycja wahadłowego mocno osłabła. Trzy spotkania z rzędu wychowanek Lecha Poznań rozpoczynał na ławce rezerwowych, ale w sobotę 17 października w wygranym 3:1 meczu z Troyes w końcu powrócił do wyjściowej jedenastki. Była to jednak decyzja spowodowana zawieszeniem za kartki Mattheiu Udola. Kibicowski portal MadeInLens przyznał Polakowi notę 7, zostawiając przy jego występie następującą notkę:

– „Wyszedł w składzie na lewej stronie pod nieobecność zawieszonego Udola i dobrze się spisał, był bardzo żywy zarówno w ataku, jak i w defensywie. Gorzej szło mu stwarzanie realnego zagrożenia. Potrzebuje więcej minut, by lepiej współpracować z kolegami”.

Drugi Polak w Lens, Maik Nawrocki, nie jest do dyspozycji trenera z powodu zerwanych więzadeł. Inni rodacy, czyli Maciej Oyedele i Miłosz Piekutowski, znaleźli się w kadrze na mecz RC Strasbourga z PSG, ale nie zagrali ani minuty. Ich drużyna poległa na własnym terenie 1:3.

W Hiszpanii w sobotę niewiele się działo, bo Bright Ede swój mecz rozegrał dzień wcześniej. Tego dnia grała RCD Mallorca. Adam Buksa zameldował się na boisku w 85. minucie przy stanie 1:0 dla jego drużyny. Wyniku obronić jednak się nie udało i Eibar w dramatycznych okolicznościach zdążył jeszcze wyrównać. Buksa nie zapisał się niczym szczególnym, a jego sytuacja wygląda coraz mniej ciekawie. Ogon dostał też Michał Willmann w wygranym przez Castellon 3:0 meczu z Las Palmas. Dla prawego obrońcy z Podbeskidzia były to jednak pierwsze minuty na zapleczu Primera Division, co można uznać za progres.

Dla uzupełnienia: Wojciech Szczęsny całe spotkanie z Realem Betis spędził na ławce rezerwowych.

Łakomy z pucharowym zwycięstwem w Belgii, cisza w Holandii

W Belgii podczas tego weekendu rozgrywany jest krajowy puchar. 17 października swoje spotkanie rozegrał Łukasz Łakomy z OH Leuven. Trener Timmy Simons zmienił siedmiu zawodników względem poprzedniego meczu, a nasz pomocnik był jednym z czterech, którzy pozostali w wyjściowej jedenastce. Rozegrał 69 minut, a jego zespół, mimo czerwonej kartki dla partnera Łakomego z pomocy, zwyciężył 1:0.

W sąsiadującej Holandii nie wydarzyło się nic szczególnego. Filip Bednarek znów obejrzał mecz Sparty Rotterdam z ławki rezerwowych. Jakub Moder natomiast w dalszym ciągu nie uporał się z problemami z kolanem i nie znalazł się w kadrze na mecz Feyenoordu z Telstarem (4:3).

Kubiak i Nowak w remisie lidera. Golla z asystą na Węgrzech

Jeśli mowa o Polakach w Czechach, to przede wszystkim o Slavii Praga. Przynajmniej w sobotę, bo Igor Brzyski z Sigmy Ołomuniec nie zagrał ani minuty. W klubie ze stolicy po blamażu w Azerbejdżanie z Sabah w wyjściowym składzie znalazło się miejsce dla obu Polaków – Wiktora Nowaka i Oskara Kubiaka. Nie okazali się jednak antidotum i Prażanie tylko bezbramkowo zremisowali z Hradec Kralove. Krytyka spadła jednak głównie na Tomasa Chorego, który za pokazanie arbitrowi środkowego palca w 55. minucie wyleciał z boiska. Mimo to klub Polaków w dalszym ciągu znajduje się na szczycie tabeli i ma siedmiopunktową przewagę nad drugą Sigmą Ołomuniec.

Jeśli chodzi o ich występ, to lepsze wrażenie pozostawił Oskar Kubiak. Dwudziestolatek przez cały mecz rządził na lewej stronie, a w końcówce, gdy Slavia grała już w dziesiątkę, to właśnie on był głównym źródłem zagrożenia. Czeskie media podkreślały nawet, że gospodarze paradoksalnie byli groźniejsi w osłabieniu. Wiktor Nowak natomiast próbował szczęścia z dystansu, ale żaden z jego strzałów nie trafił w światło bramki. Najbliżej był po przerwie, gdy piłka przeleciała obok lewego słupka. Pomocnik opuścił boisko w 86. minucie.

Pozostając na południe od Polski, przenosimy się na Węgry, gdzie Puskas Akademia pokonała na wyjeździe Ujpest FC 1:0. W szeregach zwycięzców liderem defensywy, a także kapitanem zespołu, jest Wojciech Golla. Wraz z 34-latkiem w składzie klub znajduje się na szczycie tabeli węgierskiej ekstraklasy, a w sobotę po raz kolejny udowodnił swoją jakość. Polak w efektownym stylu przeciął kontratak rywali, a futbolówka po jego interwencji znalazła się pod nogami Nemetha, który ruszył na bramkę przeciwników i ustalił wynik spotkania. Golla zapewnił więc spokój w obronie, a do tego dołożył asystę.

Reszta Świata – polscy piłkarze za granicą

Pojedyncze występy Polacy notowali w różnych zakątkach Europy. W Norwegii przedstawicielem naszego futbolu jest Jakub Jezierski. Były zawodnik Śląska Wrocław po raz pierwszy znalazł się w wyjściowym składzie Fredrikstadu w Eliteserien. Były to też jego pierwsze minuty od 4 września, bo następne trzy ligowe spotkania przesiedział na ławce rezerwowych. Tym razem spędził na boisku blisko godzinę w przegranym 3:2 spotkaniu z wiceliderem tabeli, Vikingiem.

W tureckiej Super League zawodnikiem ostatniego w tabeli Eyupsporu jest Konrad Michalak. Wychowanek Legii Warszawa w przegranym 0:2 starciu z Erzurumsporem rozegrał 55 minut na pozycji prawego wahadłowego. Mało brakowało, a gospodarze prowadziliby 3:0. Napastnik rywali po pojedynku z Michalakiem wpakował piłkę do siatki, ale na szczęście arbiter dopatrzył się przewinienia i anulował trafienie. Było to też drugie spotkanie Eyupsporu pod wodzą Mustafy Dalciego. Turek ustawił Polaka na wahadle. Ten występował wcześniej w roli lewego pomocnika.

W Szwajcarii, podobnie jak w Belgii, rozgrywany był krajowy puchar. Daniel Mikołajewski na starcie 1/16 finału z FC Winterthur, podobnie jak w lidze, rozpoczął mecz od pierwszej minuty. Napastnik w bieżącym sezonie ma na koncie pięć goli i cztery asysty, a niewiele brakowało, by dołożył do tego kolejne trafienie. Zostało ono jednak anulowane, gdyż arbiter dopatrzył się pozycji spalonej.

W Azerbejdżanie nasz reprezentant, Tymoteusz Puchacz, rozpoczął na ławce rezerwowych. Jego Sabah gra w środku tygodnia w Lidze Mistrzów, więc trener zdecydował się dać wahadłowemu chwilę oddechu. Wychowanek Lecha Poznań zameldował się na boisku zaraz po przerwie, gdy jego drużyna prowadziła 1:0 z Qebele. Puchacz wniósł sporo świeżej krwi, bo Sabah ostatecznie zwyciężył aż 4:0.

Na spotkania reszty reprezentantów musimy poczekać do niedzieli. Miejmy nadzieję, że będą one jeszcze bardziej udane niż te sobotnie. W niedzielnym podsumowaniu znajdą się występy Roberta Lewandowskiego, Mateusza Żukowskiego, Nicoli Zalewskiego i wielu innych.

 

Fot. Swietłana Bekietowa / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0

Mateusz Konsewicz

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze