Bydgoszcz tego wieczoru miał być twierdzą nie do zdobycia. Stadion Zawiszy Bydgoszcz wypełnił się wiarą, że gospodarze są w stanie postawić ostatni krok w stronę finału. Ale to przyjezdni z Zabrza napisali scenariusz, którego nikt nad Brdą nie chciał oglądać. Górnik Zabrze wygrał 1:0 i to on zagra w finale Pucharu Polski.
Od początku spotkania czuć było napięcie, które udzielało się każdemu na stadionie. Zawisza próbowała narzucić swoje warunki, grać odważnie, wysokim pressingiem, podkręcać tempo co ostatecznie było bardzo ciężkie z tak doświadczonym rywalem. Górnik natomiast przyjechał z planem prostym, ale wymagającym: TYLKO ZWYCIĘSTWO.
Pierwsza połowa była walką o przestrzeń. Goście częściej utrzymywali się przy piłce,co przerodziło się na bramkę w 29 minucie. Zabrzanie byli skoncentrowani, dobrze ustawieni i cierpliwi.
Końcówka również była bardziej pod Zabrzan. Gospodarze oddali w drugiej połowie tylko jeden strzał do tego nie celny.
Gdy sędzia zakończył spotkanie, cisza na trybunach mieszała się z eksplozją radości w sektorze gości. Piłkarze Górnika wiedzieli, że właśnie wykonali zadanie w stu procentach.
Wygrana 1:0 na wyjeździe smakuje szczególnie. A w tym przypadku oznacza coś więcej niż tylko zwycięstwo — oznacza finał. W Zabrzu znów można marzyć.


