Željko Sopić: ,,Widzew pozostanie w moim sercu”. [WYWIAD]

Zeljko Sopić po raz pierwszy od zwolnienia z Widzewa Łódź, postanowił udzielić wywiadu polskim mediom. Redakcją, która się do niego zgłosiła był Radio Gol. Jesteście ciekawi co powiedział Chorwat? Zapraszam do lektury tej rozmowy.

Jan Kania (Radio Gol): Witam Państwa bardzo serdecznie, dzisiaj moim gościem jest były trener Widzewa Łódź, Zeljko Sopić. Dzień dobry.

Zeljko Sopić: Dzień dobry.

W sezonie 2024/2025 dołączyłeś do Widzewa Łódź. Jak wspominasz ten czas?

Muszę szczerze powiedzieć, że to był dla mnie bardzo miły czas. Byli tu jedni z najlepszych fanów jakich widziałem. Po prostu najlepszy klub. Niebyło jednak tak łatwo, ponieważ nowy właściciel objął klub. Musieliśmy zmienić 11 graczy, ponieważ niektórym piłkarzom kończył się kontrakt.

Niestety wiele razy nie dysponowaliśmy dużą ilością czasu. Wiem, że zawsze oczekiwania w Widzewie są wysokie, ponieważ Robert Dobrzycki inwestuje duże pieniądze w klub. Wszyscy oczekiwali, iż Widzew będzie w pierwszej trójce. Mogę tylko powiedzieć, że graliśmy dobrą piłkę.

Czegoś nam zabrakło do sukcesu i musimy zaakceptować to, że klub był poza zasięgiem. Nigdy nie mówię o ludziach, którzy są bardzo ważni dla piłki nożnej, ale musimy pamiętać, iż zawsze mogą podjąć dobrą lub złą decyzję. Na całym świecie nie stawali po naszej stronie, ale uważam, że przez te 7 miesięcy byłem naprawdę szczęśliwy w Widzewie i jeszcze raz kiedy patrzę na sytuację tego klubu z boku, graliśmy dobrą piłkę.

Byłem facetem, który oglądał Widzew i gdy tylko mam czas, oglądam ten zespół, ponieważ w moim sercu pozostanie jako bardzo fajny klub i szczęśliwe wspomnienia.

Co sądzisz o polskiej lidze? 

Muszę powiedzieć, że to bardzo intensywna liga i agresywna. Kiedy mówimy o jakości, Ekstraklasa może być lepsza, ale dużo nowych inwestorów przychodzi do klubów i dzień po dniu przychodzi wyższa jakość. Na 100%, myślę, że w przyszłości polski klub zagra w Lidze Mistrzów.

Polska liga ma najlepsze środowisko, stadiony i kibiców. Oczywiście nie możesz przepracować tylko roku, aby osiągnąć sukces. Może kilka lat, ale wiem, że polskie kluby będą grały w tych elitarnych rozgrywkach.

Co najbardziej Cię zaskoczyło po przyjeździe do Polski?

Bardzo się zaskoczyłem, gdy zobaczyłem, że fani przychodzą na mecze, nawet wyjazdowe. Nie tylko z Widzewa. Kibice z innych zespołów. Pamiętam, że gdy grałem w Niemczech też tak było.

Fanatycy kochają i utożsamiają się z klubem. Uwielbiają wspierać swą drużynę, nie zależnie gdzie grają. To jest dla mnie wręcz bajeczne. Kocham tego ducha polskich fanów. Dla nich to nie problem, iż muszą pokonać 300-600 km. Przyjadą. To jest coś, co kocham najbardziej w piłce nożnej. Ludzie kochają klub razem.

Tak to jest piękne. Byłeś pierwszym trenerem, który rozpoczął pracę z Robertem Dobrzyckim i zacząłeś budować tą drużynę. Jakie były pierwsze kroki w Twoim projekcie? 

Musieliśmy dokonać transferów, a nie mieliśmy czasu. Szczerze, kiedy teraz zaczynam o tym projekcie rozmyślać, uważam, że te klub zmienił troszkę kurs, ponieważ powiedzieli mi, iż chcą sprowadzać młodych zawodników, rozwijać i sprzedawać.

Od momentu mojego przyjścia do Czerwono-Biało-Czerwonych, nie sprowadziliśmy zawodnika poniżej 28 roku życia. To znaczy, że bardzo zmieniają kurs. Rozumiem, że jeśli jesteś w sytuacji, w której musisz przetrwać i inwestujesz dużo pieniędzy w zespół, nie pytasz ile lat ma dany piłkarz.

Najważniejsze, że jest dobry i może pomóc osiągać klubowi cele. Wszyscy wiedzą jakie są oczekiwania, pozostanie w lidze itd. Jestem przekonany, że za 2-3 lata, Widzew zagra w europejskich pucharach.

Wiem, że Robert Dobrzycki ma możliwość wzniesienia tego na zupełnie inny poziom. To nie jest takie proste, ponieważ jeśli masz pieniądze, musisz wiedzieć jak nimi zarządzać. W ten sposób bardzo się zmieni. W mojej opinii, Widzew ma przed sobą świetlaną przyszłość.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze