Temat emerytury sportowej najlepszego polskiego snajpera w historii powracał w mediach jak bumerang. Choć 37-latek wciąż imponuje formą i profesjonalizmem, biologia jest nieubłagana. Podczas świątecznego wywiadu na kanale „Rymanowski Live”, Lewandowski – nieco „między wierszami” – wyjawił swoją wizję przyszłości.
„Za 2-3 lata” – szczera deklaracja mistrza
Kluczowe słowa padły w kontekście… planów wydawniczych. Wspominając o książce „Lewandowski. Prawdziwy” autorstwa Sebastiana Staszewskiego, piłkarz zdradził, kiedy mógłby powstać kolejny tom jego biografii.
— Ja jestem do dziś introwertykiem. I to dlatego, że jak skończę karierę, myślę, że za 2-3 lata, to kolejna książka mogłaby być inna, ale byłoby w niej ciekawych elementów — przyznał Lewandowski.
Cena sukcesu: „Nie ma półśrodków”
Lewandowski w rozmowie z Rymanowskim podkreślił również, jak wiele kosztowało go wejście na szczyt. Snajper przyznał, że obsesyjne podejście do regeneracji i treningu często odbywało się kosztem relacji międzyludzkich.
— Jak trzeba wejść na szczyt, to nie ma półśrodków — tłumaczył, wyjaśniając swój mechanizm działania, w którym każdy detal – od snu po posiłek – miał służyć strzelaniu bramek i wygrywaniu meczów.
Wszystko wskazuje na to, że przed nami ostatnie dwa lub trzy sezony z Robertem Lewandowskim na boisku. Czy te lata spędzi jeszcze w Europie, czy zdecyduje się na egzotyczny finał kariery? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie już latem, gdy wyjaśni się jego przyszłość w stolicy Katalonii.


