10 października o godzinie 20:15 wybrzmi pierwszy gwizdek na Chorten Arenie w Białymstoku. Szykuje się ciekawe widowisko, w którym Jagiellonia, będąca jednym z największych fenomenów ostatnich sezonów, zmierzy się z liderującym Górnikiem Zabrze. Będzie to pierwszy mecz obu drużyn po ponad dwutygodniowej przerwie reprezentacyjnej.
Jak Jagiellonia poradzi sobie bez Adriana Siemieńca?
Adrian Siemieniec w ostatnich latach zdobył uznanie w środowisku polskiej piłki. To przedstawiciel nowego pokolenia trenerów, który wykonał ogromną pracę w Białymstoku.
Pod jego wodzą Jagiellonia sięgnęła po mistrzostwo Polski, a także dotarła do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Nic więc dziwnego, że kibice Dumy Podlasia darzą szkoleniowca ogromnym szacunkiem.
Afera SMS-owa i jej konsekwencje
Po ujawnieniu na początku września wiadomości, które wstrząsnęły polskim środowiskiem piłkarskim, przyszła pora na konsekwencje. Polski Związek Piłki Nożnej podjął decyzje o ukaraniu poszczególnych osób.
Szkoleniowiec Jagiellonii został ukarany dyskwalifikacją na sześć spotkań Ekstraklasy oraz grzywną w wysokości 100 tysięcy złotych.
Podczas jego nieobecności na ławce trenerskiej funkcję pierwszego szkoleniowca ma pełnić 31-letni Mikołaj Łuczak. To zaskakujące rozwiązanie, ponieważ nie należy on do najbardziej doświadczonych członków sztabu szkoleniowego.
Łuczak tylko raz samodzielnie prowadził klub. Była to Broń Radom. Wcześniej pracował jednak w sztabach szkoleniowych u boku takich trenerów jak Daniel Myśliwiec czy Jacek Zieliński.
Jagiellonia w kryzysie. Ostatnie wyniki nie napawają optymizmem
Piłkarze z Białegostoku zdobyli zaledwie sześć punktów w ostatnich pięciu spotkaniach Ekstraklasy. W ostatnim meczu rozegranym na własnym stadionie przegrali z Legią Warszawa 1:3.
Na słabszą dyspozycję Jagiellonii wpływa kilka czynników. Drużyna ma za sobą serię wymagających spotkań, w których mierzyła się między innymi z Lechem Poznań, Legią Warszawa oraz Wisłą Kraków.
Dodatkowym obciążeniem jest zamieszanie związane z aferą SMS-ową i jej konsekwencjami dla klubu oraz sztabu szkoleniowego. Teraz przed zespołem z Podlasia kolejne trudne wyzwanie. Do Białegostoku przyjeżdża bowiem Górnik Zabrze, który prezentuje się znakomicie i chce umocnić swoją pozycję na szczycie tabeli.
Górnik Zabrze pod wodzą Michala Gašparíka zachwyca
W przeciwieństwie do Jagiellonii Górnik Zabrze znajduje się w bardzo dobrej formie. W ostatnich pięciu spotkaniach ligowych zabrzanie tylko raz stracili punkty, remisując z Motorem Lublin.
Po dziewięciu rozegranych kolejkach Górnik stracił punkty jedynie w meczach z Motorem Lublin i GKS-em Katowice. Tak dobry początek sezonu sprawia, że zespół z Zabrza wyrasta na jednego z głównych kandydatów do walki o najwyższe cele.
Słowacki szkoleniowiec Michal Gašparík buduje w Zabrzu zespół, który może nawiązać do największych sukcesów klubu. Po objęciu drużyny w ubiegłym roku poprowadził ją do zdobycia wicemistrzostwa Polski oraz krajowego pucharu.
W Zabrzu widać również efekty zmian organizacyjnych i wzmocnień kadrowych. Klub, w którym ważną rolę odgrywa Lukas Podolski, przed rozpoczęciem sezonu dokonał istotnych ruchów transferowych. Dotychczasowe wyniki pokazują, że nowi zawodnicy mogą mieć duży wpływ na postawę zespołu.
Kto zgarnie komplet punktów w Białymstoku?
Zapowiada się interesujące starcie dwóch drużyn znajdujących się obecnie w zupełnie innych sytuacjach. Jagiellonia, mimo ostatnich problemów, nadal dysponuje dużą jakością i potrafi grać atrakcyjny futbol. Przed własną publicznością będzie chciała przełamać gorszą serię i zdobyć komplet punktów.
Górnik Zabrze przyjedzie natomiast do Białegostoku z zamiarem podtrzymania świetnej passy. Lider Ekstraklasy nie zamierza zwalniać tempa i z pewnością będzie chciał wykorzystać trudniejszy moment gospodarzy.
Czy Jagiellonia zdoła zatrzymać rozpędzonego lidera, czy to Górnik potwierdzi swoją wysoką formę? Odpowiedź poznamy w sobotę, 10 października, o godzinie 20:15.
Wiktor Garsztka
Fot: AI


