W sobotnie południe o godzinie 14:45 Motor Lublin zmierzy się ze Śląskiem Wrocław znajdującym się obecnie w strefie spadkowej. Obie drużyny nie są w najlepszej sytuacji. Motor słabo punktuje u siebie zdobywając tylko 4 punkty. Natomiast Śląsk w delegacjach odnotowuje mizerne wyniki. Dlatego drużyna Ante Simundzy zdobyła zaledwie punkt na wyjazdach co jest lepszym wynikiem jedynie od ekipy Radomiaka. Drużyny zanotowały bardzo słaby początek sezonu, a jesteśmy już w połowie października i powoli możemy typować drużyny, które będą walczyć o utrzymanie i właśnie do takich możemy zaliczyć wrocławian i lublinian.
Aktualności i formy drużyn
Gospodarze jutrzejszego spotkania przełamali się po 5 spotkaniach bez zwycięstwa w meczu z drużyną Radomiaka Radom pokonując Warchoły 2-3. Zwycięską bramkę zdobył w doliczonym czasie Christopher Simon. Było to 2 zwycięstwo motorowców pod wodzą Mariusza Misiury co im umożliwiło wyjście ze strefy spadkowej. Teraz Motor będzie chciał powtórzyć rezultat z rywalem z Dolnego śląska.
Za Motorem na pewno przemawia ofensywna jakość, w której występują tacy zawodnicy jak Karol Czubak oraz Jacques Mbaye Ndiaye. Zwycięstwo nad Śląskiem dodałoby tlenu i uchroniło przed strefą spadkową. Motor przyzwyczaił nas do intensywnej fizycznej gry z szybkimi przejściami oraz szybko przechodzą z swojej połowy na stronę rywala. Charakterystyczna rzeczą u drużynie trenera Misiury jest też wysoki procent posiadanie piłki.
Śląsk, dalej znajduje się w trudnej sytuacji ekstraklasowicza. Wrocławianie już bardzo długo czekają na swoje przełamanie. Ostatnie i jedyne zwycięstwo w tym sezonie miało miejsce we Wrocławiu w drugiej kolejce, kiedy to Śląsk pokonał Raków 2-1. W ostatnim spotkaniu drużyna z Wrocławia uległa mistrzowi Polski – Lechowi Poznań 1-4. Teraz czeka ich wyjazd do Lublina. Beniaminek zaczyna wyglądać na potencjalnego kandydata do spadku. Dobrą na pewno informacją na którą czekali fani z Wrocławia jest powrót po kontuzji Piotra Samca-Talara, który już zagrał mecz z Lechem, ale na razie nie przypominał jego wersji z początku sezonu.
Śląsk ma duże problemy z sferą mentalna przyznał na konferencji przedmeczowej Ante Simundza. W tym sezonie wrocławianie zachowali tylko jedno czyste konto w meczu z Cracovią. WKS będzie chciał zapewne jak najszybciej zdobyć bramkę, żeby uśpić ekipę Motoru i zabezpieczyć własne linie obrony. Będzie to ciężkie zadanie ponieważ brakuje tu stabilności i koncentracji przez co gra wygląda chaotycznie. Cała nadzieja będzie spoczywać na już wspominanym Piotrze Samcu-Talarze. Będzie mu ciężko po powrocie z tak poważnej kontuzji. Pamiętajmy, że to dalej jakośćowy zawodnik.
Historia spotkań pomiędzy klubami
Motor oraz Śląsk rozegrały pomiędzy sobą 28 spotkań w których Motor wygrał 11 razy, Śląsk 10 razy i 7 razy drużyny remisowały między sobą. Wiemy że będzie to kibicowskie święto, gdyż kibiców Motoru oraz Śląska łączy zgoda trwająca już 37 lat. Mecz nazywanym jest „Meczem Brejdaków” co oznacza w lubelskiej gwarze „Mecz Braci”.
Kto wyjdzie zwycięski ze spotkania?
Podsumowując zdecydowanym faworytem do zwycięstwa jest Motor, który będzie chciał pójść za ciosem po triumfie w Radomiu. Jeżeli chodzi o Śląsk to drużyna Ante Simundzy, będzie starała się przełamać passę 8 meczów bez zwycięstwa. Drużyna wrocławian może być, bardzo jednak zdeterminowana do zainkasowania 3 punktów, ponieważ będzie chciała pokazać lidze, że chce walczyć niezależnie od obecnego miejsca w tabeli. Miejmy nadzieję, że będzie to spotkanie obfitujące bramkami, bez kontuzji oraz przebiegające w miłej i sportowej atmosferze. Niech wygra lepszy.
Mecz będzie transmitowany w CANAL+SPORT 3 oraz w CANAL+SPORT 4.
fot. PAP/Bartłomiej Wójtowicz
Michał Błażejczyk


