Sebastian Białecki awansował do drugiej rundy Dutch Darts Championship 2026. Polak pokonał Daryla Gurneya 6:4 i zachował szanse na występ w mistrzostwach Europy w Dortmundzie. O zwycięstwo nie było jednak łatwo, ponieważ rywal odrobił część strat i do samego końca pozostawał w grze.
Świetny początek Białeckiego
Turniej w Maastricht jest ostatnią okazją dla Sebastiana Białeckiego, aby wywalczyć kwalifikację do mistrzostw Europy. Reprezentant Polski musi dotrzeć co najmniej do półfinału Dutch Darts Championship, by zapewnić sobie miejsce w europejskim czempionacie.
Pierwszym przeciwnikiem Polaka był Daryl Gurney. Irlandczyk z Irlandii Północnej również walczył o awans do ME. W jego przypadku przepustkę do turnieju dawało dopiero dotarcie do finału.
Białecki rozpoczął spotkanie w znakomitym stylu. Najpierw wygrał pierwszego lega, a następnie przełamał rywala, kończąc podejście wysokim finiszem ze 107 punktów. Polak dobrze prezentował się zarówno na dystansie, jak i na podwójnych. Wygrał również trzecią partię, podczas gdy Gurney nie potrafił jeszcze wykorzystać swoich szans na zakończenie lega.
Chociaż kolejne przełamanie mogło dać Białeckiemu prowadzenie 4:0, tym razem zabrakło skuteczności na podwójnych. Gurney wykorzystał okazję i zdobył pierwszego lega w meczu. Nie zmieniło to jednak obrazu rywalizacji. Polak ponownie przejął inicjatywę, powiększył przewagę i doprowadził do stanu 5:1.
Gurney wrócił do gry, ale Polak wytrzymał presję
Wydawało się, że Białecki ma spotkanie pod kontrolą. Gurney nie zamierzał jednak rezygnować. Problemy Polaka na podwójnych pozwoliły mu odrobić część strat i zmniejszyć różnicę.
Irlandczyk zaczął grać coraz pewniej. Zanotował maksymalny rzut, a następnie popisał się finiszem ze 106 punktów. Dzięki temu zbliżył się do Białeckiego, który musiał ponownie skoncentrować się na zamknięciu spotkania.
Gurney wygrał kolejne partie i doprowadził do wyniku 5:4. Przewaga Polaka stopniała do zaledwie jednego lega, a mecz, który wcześniej układał się po jego myśli, ponownie stał się nerwowy.
W decydującym momencie Białecki zdołał jednak opanować sytuację. Polak wykorzystał swoją szansę, wygrał dziesiątego lega i przypieczętował zwycięstwo 6:4. Tym samym zatrzymał powrót rywala i zapewnił sobie miejsce w drugiej rundzie turnieju.
Statystyki meczu Białecki – Gurney
Spotkanie przyniosło interesujące różnice w statystykach obu zawodników. Białecki zakończył mecz ze średnią 96,06 punktu, podczas gdy Gurney osiągnął wynik 85,03.
Polak zanotował również 21 wizyt ze zdobyczą co najmniej 100 punktów. Obaj zawodnicy trafili po jednym maksymalnym podejściu.
Największa różnica pojawiła się na podwójnych. Białecki wykorzystał 42,86% prób, natomiast skuteczność Gurneya wyniosła aż 80%. Mimo tego Irlandczyk nie zdołał odwrócić losów spotkania.


