Legia Warszawa pokonała Anwil Włocławek zaledwie jednym punktem w 3. kolejce PGE Basket Ligii. O wygranej przesądził przechwyt Györgya Golomána po podaniu Deona Edwina.
Pierwsza kwarta
Ekipa z Włocławka jako pierwsza zdobyła punkty, prowadziła już nawet 4:0, jednak Legia stopniowo zaczęła przejmować inicjatywę. Gospodarze starali się wykorzystywać swoje okazje w ataku, jednak skuteczność obu zespołów nie stała na wysokim poziomie.
Ostatecznie Legia wygrała pierwszą kwartę 19:14 i wypracowała pięciopunktową przewagę. Anwil pozostawał jednak w grze i szukał sposobu na zatrzymanie gospodarzy.
Druga kwarta
W drugiej kwarcie Legia powiększyła przewagę, zdobywając 27 punktów. Warszawianie lepiej wykorzystali swoje szanse i schodzili na przerwę z prowadzeniem 46:37.
Anwil zdobył w tej kwarcie 23 punkty.
Trzecia kwarta
Po przerwie obie drużyny miały wyraźne problemy z ofensywą, a już w pierwszej połowie ta nie wyglądała dobrze. W trzeciej kwarcie w grze jeszcze bardziej brakowało skuteczności, a liczne straty utrudniały konstruowanie dobrych akcji. Żadna z ekip nie potrafiła wyraźnie przejąć kontroli nad spotkaniem.
Anwil wygrał trzecią kwartę 12:11, jednak Legia wciąż prowadziła 57:49. Przed ostatnią odsłoną goście mieli osiem punktów do odrobienia i nadal mogli myśleć o odwróceniu losów meczu.
Czwarta kwarta
W decydującej odsłonie Anwil ruszył do odrabiania strat. Goście odrobili siedem punktów i zbliżyli się do Legii na zaledwie jedno oczko. Końcówka przyniosła ogromne emocje, a zwycięstwo gospodarzy stanęło pod znakiem zapytania.
Kluczowy okazał się przechwyt Györgya Golomána na 3/4 sekundy przed końcem spotkania po próbie podania Deona Edwina, który przypieczętował wygraną Legii 73:72. Anwil wygrał czwartą kwartę 23:16, ale nie zdołał dokończyć comebacku.
W ofensywie Legii najlepiej zaprezentował się Arguster Daniels, który zdobył 22 punkty. Zach Freemantle dołożył 16 punktów i 12 zbiórek. W zespole Anwilu wyróżnili się Sam Hines Jr. z 18 punktami oraz Emmanuel Lecomte, autor 17 punktów.
Legia może cieszyć się ze zwycięstwa, jednak jej gra w ataku pozostawiała wiele do życzenia. Skuteczność rzutów z gry wyniosła zaledwie 36%, w przypadku Anwila było to 39%, a więc nie wiele lepiej.
Drużyna z Włocławka miała duże problemy ze zbiórkami w ataku, zanotowała ich jedynie 13, a gospodarze mieli ich 21, ten aspekt także miał wpływ na końcowy wynik spotkania. Obie ekipy popełniły też dużo strat.
Ostatecznie to przechwyt Golomána przesądził o losach spotkania.
Bilans po trzech kolejkach w przypadku obu ekip to 2-1. Kolejny mecz Anwil Włocławek rozegra na wyjeździe z Zastal Zieloną Górą 24 października. Legia z kolei zostaje na Bemowie i podejmie u siebie Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 25 października.
Fot: Andrzej Romański/PLK.pl


