Chorwacja vs Anglia w Lidze Narodów – zapowiedź spotkania Ligi Narodów

Już w sobotę, 3 października 2026 roku, reprezentacje Chorwacji i Anglii zmierzą się w spotkaniu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Narodów UEFA 2026/27. Mecz zostanie rozegrany na Stadionie HNK Rijeka, a pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 18:00 czasu polskiego. Obie drużyny należą do grupy A3, w której rywalizują również Hiszpania i Czechy.

 

 Starcie dwóch europejskich potęg

Spotkanie Chorwacji z Anglią zapowiada się jako jedno z najciekawszych wydarzeń trzeciej kolejki Ligi Narodów. Obie reprezentacje rozpoczęły rozgrywki w grupie A3 od porażki z Hiszpanią lub zwycięstwa nad Czechami.

Chorwaci na inaugurację pokonali Czechy 2:1, jednak kilka dni później musieli uznać wyższość Hiszpanii, przegrywając w Sewilli 1:4. Anglicy rozpoczęli z kolei od niezwykle emocjonującego spotkania z mistrzami świata. Na Wembley przegrali z Hiszpanią 2:3, lecz szybko odpowiedzieli, pokonując na wyjeździe Czechy 2:0.

Po dwóch kolejkach Anglia ma więc na koncie trzy punkty, a Chorwacja również trzy. Sobotni mecz może mieć zatem duże znaczenie dla układu tabeli, szczególnie że w tej grupie każdy punkt zdobyty przeciwko bezpośredniemu rywalowi może okazać się bardzo istotny.

Chorwacja pod wodzą Slaven Bileicia

Jednym z najważniejszych tematów przed spotkaniem jest powrót Slavena Bileicia na stanowisko selekcjonera reprezentacji Chorwacji. Doświadczony szkoleniowiec ponownie objął kadrę po zakończeniu pracy przez Zlatko Dalicia. Bilić prowadził już Chorwatów w przeszłości i obecnie rozpoczyna drugą przygodę z reprezentacją.

Nowy-stary selekcjoner chce nadać zespołowi nieco inny charakter. Według relacji przed meczem Bilić stawia na bardziej ofensywne podejście, wysoki pressing oraz odważniejszą grę z piłką. To pewna zmiana w stosunku do stylu, który przez lata kojarzył się z drużyną Dalicia – bardziej pragmatyczną, dobrze organizującą się bez piłki i niezwykle groźną w momentach przejścia do ataku.

Początek drugiej kadencji Bileicia przyniósł już zwycięstwo nad Czechami, ale także wysoką porażkę z Hiszpanią. Mecz z Anglią będzie więc kolejnym poważnym sprawdzianem nowej koncepcji szkoleniowca.

Anglia chce kontynuować dobrą passę

Po nieudanym początku przeciwko Hiszpanii Anglicy odpowiedzieli zwycięstwem w Pradze. Thomas Tuchel musi jednak radzić sobie z problemami kadrowymi. Z powodu urazów wypadło kilku zawodników, wśród nich m.in. Declan Rice, Cole Palmer, Marcus Rashford, Kobbie Mainoo, Tino Livramento oraz Nico O’Reilly.

Jednocześnie do zespołu wrócił Trent Alexander-Arnold, który po dłuższej przerwie ponownie znalazł się w kadrze. Ważną postacią pozostaje także Jude Bellingham, natomiast za zdobywanie bramek odpowiadać ma przede wszystkim kapitan Harry Kane.

Szczególnie interesująca jest sytuacja w bramce. Jordan Pickford pozostaje według Tuchela numerem jeden, ale coraz większą konkurencję stanowi dla niego James Trafford, który otrzymał swoją szansę podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania.

Anglicy mają też dodatkową motywację. Ewentualne zwycięstwo w Rijece oznaczałoby ich dziewiątą kolejną wygraną na wyjeździe, co ustanowiłoby nowy rekord reprezentacji pod względem kolejnych zwycięstw poza własnym stadionem.

Nietypowa atmosfera w Rijece

Sobotnie spotkanie będzie wyjątkowe również ze względu na warunki, w jakich zostanie rozegrane. Mecz oficjalnie ma odbyć się bez udziału publiczności w związku z sankcją UEFA nałożoną na Chorwację.

Nie oznacza to jednak całkowicie pustych trybun. UEFA dopuściła możliwość obecności grupy dzieci oraz młodych zawodników akademii. Na stadionie ma pojawić się także około 100 angielskich kibiców z England Supporters Travel Club.

Dla Chorwacji będzie to szczególnie nietypowa sytuacja. Reprezentacja wraca bowiem do Rijeki, ale nie będzie mogła liczyć na typowe wsparcie swoich fanów. Tym bardziej interesujące będzie to, jak zespół Bileicia poradzi sobie w warunkach zdecydowanie różniących się od standardowego meczu reprezentacyjnego.

Historia rywalizacji

Chorwacja i Anglia mają za sobą wiele niezwykle ważnych spotkań. Najbardziej pamiętnym pozostaje oczywiście półfinał mistrzostw świata 2018, kiedy Chorwaci po dogrywce wygrali 2:1 i awansowali do finału mundialu.

W ostatnich latach sytuacja uległa jednak zmianie. Według statystyk przed sobotnim meczem Chorwacja nie wygrała żadnego z czterech ostatnich spotkań z Anglią – zanotowała w tym okresie jeden remis i trzy porażki. Anglicy triumfowali także w ostatnim bezpośrednim starciu obu zespołów podczas mistrzostw świata 2026, wygrywając 4:2.

Co ciekawe, obie reprezentacje spotkały się także w poprzednich edycjach Ligi Narodów. W 2018 roku w pierwszym meczu padł bezbramkowy remis, natomiast w rewanżu Anglia zwyciężyła 2:1.

Taktyczna bitwa Bileicia z Tuchelem

Sobotnie spotkanie może być interesujące również pod względem taktycznym. Chorwacja pod wodzą Bileicia chce grać odważniej i bardziej agresywnie. Wysoki pressing może utrudnić Anglikom spokojne budowanie akcji od własnej bramki.

Z drugiej strony reprezentacja Anglii dysponuje zawodnikami, którzy potrafią wykorzystać przestrzeń pozostawioną za linią obrony. Bellingham może odgrywać ważną rolę między liniami, a szybkość i ruchliwość angielskich skrzydłowych mogą stanowić poważne zagrożenie dla chorwackiej defensywy.

Duże znaczenie będzie miało również doświadczenie Chorwatów. Nawet po zmianie selekcjonera w zespole nadal znajduje się wielu zawodników doskonale znających najważniejsze mecze reprezentacyjne. Jednym z symboli tej generacji pozostaje Luka Modrić, który – mimo upływu lat – wciąż może być ważnym elementem zespołu.

Sytuacja w grupie A3

Po dwóch kolejkach sytuacja w grupie jest bardzo ciekawa. Hiszpania ma komplet punktów po zwycięstwach nad Anglią i Chorwacją, natomiast Anglia i Chorwacja zgromadziły po trzy punkty. Czechy pozostają bez punktu.

a obu sobotnich rywali będzie to więc niezwykle ważne spotkanie. Zwycięzca zrobi istotny krok w walce o wysoką pozycję w grupie, natomiast przegrany może znaleźć się w trudniejszym położeniu przed kolejnymi meczami. Oficjalny terminarz UEFA potwierdza, że po meczu w Rijece Anglia zmierzy się jeszcze dwukrotnie z Czechami i Chorwacją, a fazę grupową zakończy wyjazdowym starciem z Hiszpanią. UEFA.com

Wszystko jest możliwe

Chorwacja przystąpi do tego spotkania z nowym trenerem, nową energią i ambicją odbudowania swojej pozycji w europejskiej czołówce. Anglia natomiast będzie chciała potwierdzić, że porażka z Hiszpanią była tylko falstartem i że drużyna Tuchela potrafi regularnie zdobywać punkty z wymagającymi przeciwnikami.

Brak tradycyjnej atmosfery na trybunach sprawi, że jeszcze większe znaczenie może mieć początek spotkania. Szybko zdobyta bramka może całkowicie zmienić obraz rywalizacji, szczególnie jeśli jedna z drużyn będzie zmuszona do bardziej ofensywnej gry.

Chorwacja – Anglia to pojedynek dwóch reprezentacji z ogromnymi ambicjami, bogatą historią i zawodnikami światowej klasy. Jedni będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska mimo ograniczonej obecności kibiców, drudzy spróbują przedłużyć swoją znakomitą serię wyjazdową. Wszystko rozstrzygnie się w sobotni wieczór w Rijece.

Fot.  England
Autor: Mikołaj Mazur

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze