Karuzela Mistrzostw Świata 2026 kręci się dalej. Już dziś wieczorem na MetLife Stadium w East Rutherford poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w grupie E. Reprezentacja Niemiec, która ma już zapewniony awans, zmierzy się z podrażnionym i walczącym o sportowe życie Ekwadorem. Czy rezerwowy garnitur Juliana Nagelsmanna podtrzyma zwycięską passę, czy może zmotywowani Latynosi sprawią niespodziankę?
Spokój faworyta vs walka o przetrwanie
Sytuacja obu zespołów przed ostatnią serią gier jest diametralnie różna:
-
Niemcy wykonali plan minimum w stu procentach. Po efektownym 7:1 z Curaçao i wyrwanym w końcówce 2:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Die Mannschaft z 6 punktami na koncie są już pewni gry w fazie pucharowej. Nagelsmann może dziś pozwolić sobie na głębokie rotacje i oszczędzanie sił liderów.
-
Ekwador stoi pod ścianą. Po minimalnej porażce z WKS (0:1) i sensacyjnym, bezbramkowym remisie z Curaçao (0:0), ekipa z Ameryki Południowej ma na koncie zaledwie jeden punkt i… zero zdobytych bramek. Jeśli chcą marzyć o 1/16 finału, muszą dziś wznieść się na wyżyny i zagrać o pełną pulę.
Szansa dla zmienników i bolesna strata Niemców
Niemiecka prasa głośno rozpisuje się o planowanych roszadach. Szansę od pierwszej minuty mają dostać zawodnicy, którzy do tej pory grali mniej – m.in. Oliver Baumann w bramce, a także Maximilian Beier czy rewelacyjny Deniz Undav w ataku.
Niestety, nad obozem naszych zachodnich sąsiadów pojawiły się też czarne chmury. Turniej z powodu fatalnej kontuzji kostki, której doznał w meczu ze Słoniami, przedwcześnie zakończył obrońca Nico Schlotterbeck. To potężne osłabienie formacji defensywnej w kontekście nadchodzącej fazy pucharowej.
Co musi się stać, żeby Ekwador awansował? Wygrana z Niemcami niemal na pewno da im upragniony awans (z drugiego miejsca lub jako jedna z najlepszych drużyn z trzecich miejsc). Remis pozostawi ich na łasce losu i wyników w innych grupach, natomiast porażka oznacza definitywny powrót do domu. Oczywiście tylko wtedy, gdy WKS pokona Curacao.
Transmisja będzie dostępna o 22:00 na TVP1 oraz TVP Sport online.
Autor: Marcel Turbaczewski zdjęcie: Getty Images


