Dziś po niezwykle emocjonującym finale zakończyły się Mistrzostwa Świata Kobiet 2025, rozgrywane w Tajlandii od 22 sierpnia.
W decydującym spotkaniu zmierzyły się reprezentacje Włoch i Turcji. Droga obu drużyn do finału nie była łatwa — Włoszki musiały wyeliminować Niemki (w rankingu FIVB 10), Polki (4) oraz Brazylijki (2), natomiast Turczynki pokonały kolejno Słowenki, Amerykanki (7) i Japonki (5).
Finał od początku zapowiadał się pasjonująco. W rankingu FIVB Włoszki zajmują pierwsze miejsce, a Turczynki trzecie. Spotkanie w pełni spełniło oczekiwania kibiców — zwycięzcę musiał wyłonić tie-break.
Pierwszy set zakończył się wynikiem 25:23 dla Włoch. W kolejnym górą była Turcja, wygrywając do 13, a trzeci wygrały Włoszki zdobywając 26 do 24. W czwartym secie Turczynki obroniły swoje szanse na złoto, triumfując 25:19. O wszystkim zdecydował tie-break, w którym drużyna Italii zachowała zimną krew i zwyciężyła 15:8, zapewniając sobie tytuł Mistrzyń Świata.
Statystyki podkreślają wyrównany charakter finału. Turczynki były skuteczniejsze w polu ataku — wywalczyły w ten sposób 68 punktów, przy 59 punktach Włoszek. Reprezentacja Włoch zdobyła więcej punktów w bloku, zdobywając ich 14, przy 10 reprezentacji Turcji.
Włoszki są obecnie zarówno Mistrzyniami Świata, jak i Mistrzyniami Olimpijskimi, a poprzednio w takiej sytuacji były Kubanki w 2002 roku. Jest to drugi złoty medal Mistrzostw Świata i 4 ogółem.
Nagrodę MVP turnieju otrzymała 27-letnia Alessia Orro, rozgrywająca reprezentacji Włoch. To pokazuje tylko poziom, jaki Włoszki reprezentowały na tym turnieju.
Mecz dostarczył kibicom ogromnych emocji i był godnym zwieńczeniem całego turnieju.
Autor: Karolina Przybylska


