Sytuacja w grupie eliminacyjnej Polaków jest nieprawdopodobna. Pomimo kompletu punktów zgromadzonego przez kadrę młodzieżową, to Włosi wciąż mogą awansować na Mistrzostwa Europy 2027 do lat 21 kosztem Biało-Czerwonych. Decydujące starcie pomiędzy liderem a wiceliderem już dzisiaj.
Imponująca seria Polaków
Selekcjoner Jerzy Brzęczek poukładał swój zespół w niesamowity sposób. Zanotował dziewięć wygranych w dziewięciu meczach eliminacyjnych. Zdobywając 26 bramek, a tracąc zaledwie 2.
Pokonali każdego rywala na swojej drodze, będąc w każdym ze spotkań drużyną lepszą. Defensywa została strukturalnie ułożona i nieważne, kto zagra, to prezentuje odpowiedni poziom.
W fazie ataku błyszczy wielu zawodników. Dlatego zdobycze bramkowe rozkładają się na cały zespół. Mecze z udziałem polskiej młodzieżówki ogląda się z przyjemnością i z pewnością Polacy mogą postawić się Włochom, zapewniając sobie zarazem bezpośredni awans.
Pościg Włochów
Reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego nie odstępuje naszych rodaków na krok. Gdyby nie porażka z kadrą Jerzego Brzęczka mogłaby mieć komplet punktów.
Jednak z uwagi na realia ma 24 punkty na swoim koncie i musi wygrać różnicą minimum dwóch trafień, żeby awansować naszym kosztem. Włosi w ostatnich
czterech spotkaniach 13-krotnie umieszczali piłkę w siatce swoich rywali.
Są w bardzo dobrej formie, aczkolwiek posiadają gorszy bilans bramkowy z powodu większej liczby straconych goli.
Sprawa kwalifikacji
Tutaj robi się ciekawie. Mianowicie, jeśli Polska nie przegra z Włochami, awansuje bezpośrednio. W przypadku porażki z Włochami również to Polacy uzyskują kwalifikacje.
Inny scenariusz natomiast sprawia, że zajmujemy 2. miejsce i musimy spojrzeć na tabelę z klasyfikacją drużyn z drugich miejsc. W tym momencie mamy tam gwarantowane 21 punktów.
Tyle samo potencjalnie mogą zgromadzić Grecja i Niemcy. Wówczas zadecyduje bilans bramkowy, z wyłączeniem zdobyczy ze starć z drużyną z szóstego koszyka, ponieważ część grup jest pięciozespołowa.
W takiej sytuacji bilans bramkowy drużyny Jerzego Brzęczka wynosi 17, a aktualnie drugich Greków – 12. Oczywiście jest to rezultat przed ostatnimi spotkaniami.
Fot: AI


