Reprezentacja Polski przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0:1 w Zenicy. O wyniku spotkania zdecydował rzut karny wykorzystany w 84. minucie przez Ivana Basica. Biało-Czerwoni po raz kolejny nie potrafili pokonać Bośniaków, a całe zgrupowanie zakończyli z mieszanymi odczuciami.
Po efektownym zwycięstwie nad Rumunią 6:0 reprezentacja Polski miała pójść za ciosem i zrobić kolejny krok w walce o czołowe miejsca w grupie. Bośnia i Hercegowina była jednak znacznie trudniejszym przeciwnikiem. Gospodarze przed spotkaniem pozostawali niepokonani w tej edycji Ligi Narodów, a dodatkowo dobrze radzili sobie na własnym stadionie.
Polska szukała swoich okazji
Od początku spotkania było widać, że Bośnia i Hercegowina nie zamierza jedynie czekać na własnej połowie. Gospodarze grali twardo i otwarcie, a Polacy odpowiedzieli podobnym stylem.
Biało-Czerwoni próbowali budować akcje poprzez szybkie przerzuty piłki z jednej strony boiska na drugą. Dobrze wyglądała przede wszystkim lewa flanka, gdzie aktywny był Nicola Zalewski.
Napastnicy potrafili utrzymać się przy piłce i szukali wolnych przestrzeni. Środek pola również prezentował się solidnie, a defensywa nie popełniała większych błędów.
Bośniacy również mieli swoje okazje. Obie drużyny potrafiły stworzyć zagrożenie pod bramką rywala, ale brakowało ostatniego podania i skuteczności.
Pierwsza połowa mogła więc napawać polskich kibiców umiarkowanym optymizmem. Biało-Czerwoni bez Roberta Lewandowskiego w podstawowym składzie potrafili nawiązać równorzędną walkę z gospodarzami. Do przerwy było jednak 0:0.
Po przerwie tempo wyraźnie spadło
Po zmianie stron trudno było oczekiwać, że spotkanie będzie wyglądało tak samo jak przed przerwą. Niestety zamiast większej liczby sytuacji zobaczyliśmy przede wszystkim twardą i momentami dość statyczną grę.
Bośniacy próbowali atakować, ale długo nie potrafili oddać celnego strzału. Polska również szukała swoich szans, jednak Biało-Czerwonym brakowało konkretów.
Zmiany nie przyniosły oczekiwanego efektu. Środek pola stracił nieco intensywności, a Mateusz Żukowski miał coraz mniej wsparcia w ofensywie.
Z czasem Polska zaczęła oddawać gospodarzom coraz więcej przestrzeni. Bośniacy nie stwarzali ogromnego zagrożenia, ale Biało-Czerwoni również nie wyglądali na drużynę, która za wszelką cenę chce zdobyć zwycięską bramkę.
Bednarek sprokurował rzut karny
Wydawało się, że spotkanie może zakończyć się bezbramkowym remisem. W 84. minucie wydarzyło się jednak coś, czego można było się obawiać.
W polu karnym faulował Jan Bednarek. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł Ivan Basic.
Bośniak pewnie wykorzystał rzut karny i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 1:0.
Polacy mieli jeszcze kilka minut na odpowiedź, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania.
Polska kończy zgrupowanie porażką
Reprezentacja Polski przegrała z Bośnią i Hercegowiną 0:1. Biało-Czerwoni ponownie nie potrafili zdobyć bramki przeciwko temu rywalowi, choć wcześniej w Warszawie bezbramkowo zremisowali z Bośniakami.
Po efektownym zwycięstwie nad Rumunią 6:0 przyszła więc bolesna porażka. Polska pokazała dwie zupełnie różne twarze i po raz kolejny miała problemy z utrzymaniem odpowiedniego poziomu przez całe spotkanie.
Po zakończeniu zgrupowania trudno znaleźć wiele pozytywów. Biało-Czerwoni muszą teraz skupić się na utrzymaniu w dywizji B i kolejnym spotkaniu z Rumunią.
Bośnia i Hercegowina 1:0 Polska
Bramka: Ivan Basic 84′ (k.)
Polacy kończą zgrupowanie z poczuciem niedosytu. Po zwycięstwie 6:0 nad Rumunią zabrakło kolejnego kroku naprzód, a porażka w Zenicy ponownie pokazała problemy reprezentacji Jana Urbana.
Autor: Maciej Stasiewski
Fot: Pawel Andrachiewicz/PressFocus


