Już dzisiaj o 21:00 w Lidze Mistrzów czeka nas absolutny hit kolejki. Real Madryt na Bernabeu podejmie Manchester City, przypomnijmy, że Xabi Alonso gra o posadę.
Kiepska sytuacja Realu.
“Królewscy” przegrali ostatnie ligowe spotkanie u siebie z Celtą Vigo 0:2. Nastroje wokół wicemistrza Hiszpanii nie są najlepsze. Jak informują największe hiszpańskie portale, klub jest podzielony na obóz za Xabim Alonso, jak i przeciwko trenerowi.
Sam Alonso ma dzisiaj grać o posadę. Trzeba przyznać, że po świetnym początku sezonu drużyna się rozleciała. Ostatnie 5 spotkań w lidze to trzy remisy, tylko jedno zwycięstwo i jedna porażka, a taki bilans jak na drużynę, która chce walczyć o La Ligę, nie wygląda najlepiej.
“Królewscy” mają ogromne problemy w defensywie, która jest niepewna i popełnia bardzo dużo błędów, oraz w ofensywie, którą na swoich barkach ciągnie niezawodny Kylian Mbappe.
Dobra forma gości.
Manchester City jest natomiast w bardzo dobrej formie. Drużyna Pepa Guardioli wygrała 4 z 5 ostatnich spotkań w Premier League i obecnie plasuje się na pozycji wicelidera, tuż za Arsenalem.
Jednak nie można powiedzieć, że City w tym sezonie to stabilna, pewna drużyna. Drużynie Guardioli zdarzają się wtopy, takie jak porażka z Bayerem Leverkusen w Lidze Mistrzów 0:2, porażka z Aston Villą 0:1 czy porażka z Newcastle 1:2.
Jednak trzeba przyznać, że tak jak Real, City ma jednego niezawodnego gracza. Jest nim Erling Haaland, który w 15 spotkaniach Premier League zdobył aż 15 bramek i zaliczył 3 asysty. Forma norweskiego napastnika jest niesamowita.
Jak będzie dzisiaj?
Ciężko stwierdzić. Wydaje mi się, że możemy się spodziewać otwartego, ciekawego oraz przede wszystkim emocjonującego spotkania.


