Występy w Lidze Mistrzów w ostatnim czasie nie przynoszą chwały włoskim klubom. W drugiej kolejce fazy ligowej solidarnie wszystkie „zdobyły” taki sam dorobek punktowy. Wynosi on zero.
Ręce opadają od dawna
We wtorek Inter Mediolan, z Piotrem Zielińskim w wyjściowym składzie, słono zapłacił za olbrzymią nieskuteczność – szczególnie przy stanie 0:0. W 28. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się reprezentant Polski, ale jego strzał został zablokowany. Triumfator Serie A chwilę później stracił pierwszego gola z Club Brugge. Mistrz Belgii prezentował wysoką kulturę gry, a w ataku brylował Nicolò Tresoldi, który strzelił hat-tricka. Od dziecka wierny kibic AC Milanu. Goście wygrali 4:3, a Inter po dwóch meczach wciąż ma zero punktów. Biorąc pod uwagę jeszcze zeszły sezon, Nerazzurrich przegrali siedem z ośmiu ostatnich spotkań w Lidze Mistrzów.
Równolegle toczył się mecz Napoli. Wicemistrz Włoch przegrał z Villarrealem 1:3, mimo że jako pierwszy zdobył gola. Hiszpański klub przerwał serię 12 spotkań bez zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Drużyna spod Wezuwiusza, biorąc pod uwagę poprzednie sezony, wygrała tylko 5 z 20 ostatnich meczów Ligi Mistrzów. Tak samo jak Inter, póki co, mają zerowy dorobek punkty w tej edycji.
Nie zaczęli wybitnie, ale i tak lepiej
Roma przystępowała do meczu z Realem Madryt z jednym punktem na koncie. W 1. kolejce piłkarze Gian Piero Gasperiniego podzielili się punktami z Fenerbahçe. Wczoraj o potężny ból głowy kibiców Giallorossich zadbał José Mourinho, który zdobył wygrał z nimi Ligę Konferencji cztery lata temu. Na Stadio Olimpico prowadzili przez 26 minut 3:1, żeby w końcówce kompletnie się rozsypać. Carlos Espi strzelił gola kontaktowego, a do wyrównania doprowadził… Endrick, który gra bardzo mało w tym sezonie. Do rozpaczy fanów i zawodników rzymskiego klubu doprowadził Antonio Rüdiger, strzelając na 4:3. Niemiec grał dla 3-krotnego mistrza Włoch w latach 2015-2017. Roma wciąż musi czekać na pierwsze od lutego 2019 roku zwycięstwo w Lidze Mistrzów.
Como, debiutant w Lidze Mistrzów, na dzień dobry w przekonującym stylu ograło RB Leipzig 4:1. Wydawało się, że w drugiej kolejce czeka ich łatwiejsza przeprawa. Przez niespełna dwie minuty wszystko działało zgodnie z planem. Assane Diao dał prowadzenie w 18. minucie. Później było już tylko gorzej. Feyenoord w 20. minucie strzelił wyrównującego gola. W drugiej połowie dołożył kolejne dwa trafienie, a Como odpowiedziało dopiero w doliczonym czasie. Obecny lider ligi holenderskiej wykorzystał atut własnego stadionu i zgarnął trzy punkty. Como, mimo porażki, i tak ma więcej „oczek” niż Roma, Inter i Napoli razem wzięte.
W jednym szeregu
4 porażki w czterech meczach drugiej serii gier. Nawet Inter, który jeszcze niedawno grał w dwóch finałach Ligi Mistrzów, regularnie zawodzi. Sporo wstydu Serie A w tych rozgrywkach narobił także Juventus, odpadając m.in. z PSV Eindhoven czy Galatasaray. Po zajęciu dopiero 6. miejsca w Serie A w poprzednim sezonie nie bierze udziału w tych rozgrywkach. Stara Dama awansowała do Ligi Europy razem z AC Milanem. Rossonerri na inaugurację rozgrywek przegrali 0:2 z Benfiką na San Siro. Gola i asystę zaliczył Jakub Kamiński. Klub ze stolicy Piemontu uniknął kompromitacji, pokonując aż 5:0 NEC Nijmegen. Dziś do rywalizacji w Lidze Konferencji przystąpi Atalanta. Rywalem ekipy Nicoli Zalewskiego będzie cypryjski Pafos.
Fot: Reuters


