Już dzisiaj o 21:00 na Bernabeu odbędzie się hit trwającej kolejki La Liga. Real Madryt u siebie podejmie Celtę Vigo.
Forma Realu.
Ostatnio mówiło się o kiepskiej formie “Królewskich”. Drużyna Xabiego Alonso do czwartku miała serię trzech remisów z rzędu w lidze, m.in. z Rayo Vallecano czy Elche. Jednak, no właśnie, tylko do czwartku, gdyż Real Madryt w tygodniu pokonał Athletic Bilbao aż 3:0 po dublecie Mbappe i bramce Camavingi.
Wicemistrzowie Hiszpanii obecnie plasują się na drugim miejscu w tabeli La Liga, tuż za FC Barceloną. Do drużyny Hansiego Flicka Real traci 4 punkty, jednak pamiętajmy, że od Blaugrany ma rozegrane jedno spotkanie mniej.
W topowej formie jest Kylian Mbappe. Myślę, że na spokojnie można użyć stwierdzenia, że Francuz nosi na swoich barkach całą drużynę “Królewskich”. Mistrz świata z 2018 roku w 15 ligowych spotkaniach strzelił 16 bramek i zaliczył 4 asysty.
Niestabilna Celta.
Celta Vigo ma za sobą mocno średni początek sezonu. Po 14 kolejkach ma na swoim koncie 16 punktów i plasuje się na 14. pozycji w tabeli.
Drużyna z Estadio Balaídos cudem uniknęła kompromitacji w Pucharze Króla, wygrywając po rzutach karnych (7-6) z przedostatnią drużyną Segunda División. Natomiast w ostatnich pięciu ligowych spotkaniach Celta Vigo wygrała aż trzy z nich, a resztę przegrała. Co ciekawe, są to jedyne trzy ligowe zwycięstwa Celty w tym sezonie.
Mieliśmy już okazję w sezonie 25/26 oglądać dzisiejszych gości na tle mocniejszych rywali. Pamiętamy mecz Vigo vs Barcelona, gdzie Robert Lewandowski zdobył hat-tricka i uratował FC Barcelonę od porażki.
Mateusz Rzeusztko
PHOTO: (Photo by Denis Doyle/Getty Images)


