W niedzielę o godzinie 21:00 na stadionie Santiago Bernabéu czeka nas kolejne spotkanie La Ligi, w którym Real Madryt podejmie CA Osasunę. To mecz, w którym faworyt wydaje się oczywisty, ale historia hiszpańskiej ligi pokazuje, że Osasuna potrafi napsuć krwi nawet największym.
Real Madryt przystępuje do tego spotkania w roli lidera rozgrywek i drużyny, która od początku sezonu pokazuje stabilność oraz szeroką kadrę. Królewscy mają ambicje nie tylko utrzymać pozycję w lidze, ale też powalczyć w Lidze Mistrzów, więc każdy mecz u siebie ma ogromne znaczenie. Podopieczni trenera Carlo Ancelottiego znani są z pewnej gry w środku pola, płynnego rozprowadzania piłki i zagrożenia w ofensywie za sprawą takich zawodników jak Jude Bellingham czy Rodrygo — niezależnie od tego, kto rozpoczyna w wyjściowej jedenastce, Real potrafi kreować sytuacje i zadawać ciosy.
Dla Osasuny to wyjazd bardzo trudny, ale zespół z Pampeluny ma swoje atuty. Drużyna ta zwykle gra z dużym zaangażowaniem, kompaktowo w obronie i groźnie w kontratakach. Jej siłą jest solidna organizacja i waleczność — piłkarze Osasuny potrafią długo utrzymywać się w grze i starać się ograniczać przestrzeń rywalom. Ich największe szanse będą wynikać z szybkich przejść z obrony do ataku i wykorzystania błędów gospodarzy, jeśli takie się pojawią. W kadrze gości jest kilku zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę w pojedynkach jeden na jeden, a to może być kluczowe w starciu z obroną Realu.
Historycznie w konfrontacjach tych drużyn na Bernabéu przeważa Real, ale mecze z Osasuną często wymagają maksymalnej koncentracji od pierwszego gwizdka. Gospodarze z pewnością będą chcieli narzucić swój styl już od pierwszych minut, kontrolować środek pola i stwarzać sytuacje skrzydłami, by rozciągać defensywę Osasuny. Ta ostatnia z kolei będzie szukać okazji przede wszystkim po odbiorach i szybkich kontrach.
Real Madryt stanie przed szansą potwierdzenia swojej pozycji lidera, a Osasuna — przed okazją do sprawienia sensacji lub choćby urwania punktów potężnemu rywalowi. Jeśli Real zagra z odpowiednią intensywnością i skutecznością, powinien mieć przewagę, ale spotkania z zespołami z niższej połowy tabeli przysparzały Królewskim w tym sezonie trudności i napięcie może utrzymywać się do ostatnich minut.
Autor: Michał Jaskulski
PHOTO: Octavio Passos-UEFA


