Było pięknie, ale…Portugalia wszystko zepsuła w meczu przegranym z Gruzją. W pierwszej kolejce szczęśliwa wygrana z Czechami, bo tak trzeba o tym mówić. Czesi prowadzili w Lipsku po golu Lukasa Provoda, aczkolwiek drużyna Cristiano Ronaldo pokazała klasę i zdołała odwrócić losy meczu i wygrać. Następnie bardzo pewne zwycięstwo 3-0 z Turcją. Przeciwnicy sami się podłożyli i pomogli Portugalczykom wygrać to starcie. Na finiszu naprzeciwko wielkim gwiazdom portugalskim stanęła 47 w rankingu FIFA reprezentacji Gruzji. Oba dwa wygrane mecze zostały zapomniane przez portugalskich kibiców. Klęska 0-2 z Gruzją to nie był fake, to naprawdę się wydarzyło. Tym zwycięstwem Gruzini później wyszli z trzeciego miejsca w grupie F.
Mało brakło, a Słoweńcy w 1/8 finału graliby dzień wcześniej z reprezentacją Niemiec. Gdyby nie większa ilość otrzymanych żółtych kartek od Duńczyków, to zadecydowało o drugiej lokacie w grupie C. Na starcie wyszarpany remis z Danią 1-1, gdy przegrywali 0-1 nie poddali się i udało im się urwać jeden punkt z tego pojednku. Potem kolejny remis z Serbią, którzy gonili wynik. Słoweńcy prowadzili, ale stracili bramkę 98 minucie meczu…Na końcu pozytywny remis z Anglią, która jak do tej pory rozczarowuję na tym turnieju. Słoweńcy mają wiarę w swoje umiejętności, oni mogą a przeciwnicy muszą.
Historia bezpośrednich starć między Portugalią a Słowenią jest krótka, ale interesująca. Obie drużyny spotkały się dotychczas tylko raz, w towarzyskim meczu rozegranym w marcu tego roku w Lublanie. Słowenia odniosła wtedy niespodziewane zwycięstwo 2:0, dzięki bramkom Adama Gnezdy Cerina i Timiego Elsnika. Ten triumf dodał Słoweńcom pewności siebie, co może mieć istotne znaczenie przed poniedziałkowym starciem w 1/8 finału Mistrzostw Europy 2024. Mimo że Portugalia jest wyżej notowaną drużyną, to właśnie Słoweńcy mają na swoim koncie jedyne zwycięstwo w ich dotychczasowej rywalizacji, co zapowiada emocjonujący pojedynek. W każdym z ostatnich 13 meczów Portugalii padły co najmniej dwa gole.


