GIRONA FC – REAL MADRYT [ZAPOWIEDŹ MECZU]

Już dzisiaj o 21:00 na Estadi Montilivi Girona podejmie Real Madryt. Na papierze faworyt jest tylko jeden, pytanie, czy boisko to potwierdzi?

Średnia forma Królewskich.
Real Madryt fantastycznie wszedł w sezon, od początku mówiło się o maszynie Xabiego Alonso. Drużyna ze stolicy Hiszpanii wygrała sześć pierwszych spotkań w lidze. Jednak potem przyszedł czas wielkich derbów Madrytu i Atletico rozgromiło Real Madryt 2:5.

Drużyna „Królewskich” szybko się podniosła i już pod koniec października zwyciężyła bardzo ważne El Clasico. Wicemistrzowie Hiszpanii listopada do udanych zaliczyć nie mogą — weszli w niego porażką z Liverpoolem 0:1 w Lidze Mistrzów. Potem przyszły dwa remisy w Lalidze: kolejno z Rayo 0:0 oraz z Elche 2:2, a w tym tygodniu Kylian Mbappé uratował Real od kompromitacji i drużyna Xabiego cudem pokonała Olympiakos 4:3.

Co jest problemem? Nie tylko defensywa, ale również średnia forma z przodu, bo nie można tracić trzech bramek z Olympiakosem albo dwóch z Elche, ale nie można też nie strzelać bramki Rayo Vallecano czy w meczu z Olympiakosem opierać się na przebłysku Kyliana Mbappé.

Podsumowując dzisiejsze spotkanie dla „Królewskich” będzie kluczowe, gdyż podczas pisania tego artykułu plasują się na trzecim miejscu w tabeli, za Villarrealem oraz Barceloną.

Jak wygląda sytuacja Girony?
Kiepsko. Drużyna z Katalonii okupuje 18. miejsce w tabeli, które zapewnia jej degradację. W 13 spotkaniach drużyna z Montilivi wygrała tylko dwa razy, przegrała aż sześć razy, a łącznie zdobyła tylko 11 punktów. To mniej niż jeden punkt na spotkanie, a taka gra nawet matematycznie nie pozwoli na utrzymanie.

Girona do tej pory strzeliła tylko dwanaście bramek w 13 spotkaniach, co również nie jest najlepszym prognostykiem przed spotkaniem z Realem.

Mateusz Rzeszutko

PHOTO: (Photo by Denis Doyle/Getty Images)

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze