Co za remontada Jagi! Niedzielne spotkania 2. kolejki nie zawiodły!

Co za emocje w niedzielę! Remontada Jagielloni, sensacja w Częstochowie i spektakl w Kielcach – 2. kolejka Ekstraklasy w ogniu!

Druga kolejka PKO BP Ekstraklasy dostarczyła kibicom prawdziwego piłkarskiego spektaklu. Niedziela przyniosła trzy spotkania – od dramatycznego finiszu Jagiellonii, przez sensacyjne zwycięstwo Wisły Płock nad Rakowem, aż po skuteczną i pewną wygraną Legii Warszawa w Kielcach, przypieczętowaną kapitalnym golem Alfareli. Emocji, zwrotów akcji i pięknych bramek nie brakowało.

Raków Częstochowa 1:2 Wisła Płock – beniaminek podbija Częstochowę

Mimo przewagi i prowadzenia po golu Lamine Diaby-Fadigi w 19. minucie, Raków musiał uznać wyższość rewelacyjnie zorganizowanej Wisły Płock. Gospodarze, którzy w tygodniu pokonali 3:0 MSK Żylinę w eliminacjach do Ligi Konferencji, zdecydowali się na rotację – Marek Papszun posadził m.in. Brunesa i Tudora na ławce. Choć Raków dominował na początku, to Wisła szybko się otrząsnęła. W 41. minucie kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Iban Salvador. Golkiper gospodarzy nawet nie drgnął. Po zmianie stron Wisła jeszcze bardziej się rozkręciła, a decydujący cios nadszedł w 71. minucie. Po akcji Custovicia i nieudanym strzale Sekulskiego, piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował Wiktor Nowak. Raków był kompletnie bezradny, a beniaminek z Płocka zachwycił swoją determinacją. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy Nafciarze mogą namieszać w lidze – ten mecz powinien je rozwiać.

fot. Piotr Kucza / FOTOPYK

Jagiellonia Białystok 3:2 Widzew Łódź – co za mecz, co za powrót!

To był spektakl, jakich się nie zapomina. Jagiellonia przez większą część spotkania goniła wynik, by w doliczonym czasie gry zafundować kibicom eksplozję radości. W czwartek białostoczanie wygrali z FK Novi Pazar po golu w końcówce. W niedzielę zrobili to ponownie, tym razem jeszcze efektowniej. Już w 3. minucie debiutujący w wyjściowym składzie Dawid Drachal pokonał Gikiewicza i dał Jagi prowadzenie. Jednak dwa trafienia Sebastiana Bergiera – po asystach Alvareza i dobitce – dały prowadzenie Widzewowi 2:1. Goście mogli je nawet podwyższyć, ale brakowało im skuteczności i zimnej krwi. Końcówka należała jednak do gospodarzy. W 91. minucie Jesus Imaz wyrównał po zgraniu głową od Jacksona, a już dwie minuty później po błędzie Żyry Hiszpan zaliczył asystę – tym razem do Afimico Pululu, który przelobował Gikiewicza i dał Jadze zwycięstwo 3:2. To już drugi taki comeback Jagi w kilka dni. Ten zespół pokazuje, że potrafi grać do końca, bez względu na wynik!

fot. Michal Kosc / PressFocus

Korona Kielce 0:2 Legia Warszawa – golazo Alfareli i spokojna robota Wojskowych

Po udanym starcie w europejskich pucharach i triumfie w Superpucharze, podopieczni Iordanescu pokazali klasę również na krajowym podwórku. W Kielcach szybko ustawili sobie mecz – już w 9. minucie po dośrodkowaniu Alfareli gola głową zdobył Jean-Pierre Nsame. Korona nie złożyła broni i jeszcze w pierwszej połowie miała swoje okazje – blisko byli Zwoźny i Sotiriou, ale zabrakło precyzji. Kluczowy moment nadszedł tuż po przerwie – w 47. minucie Alfarela fenomenalnie huknął z dystansu, finezyjnie, w samo okienko, nie dając żadnych szans Xavierowi Dziekońskiemu. To trafienie zamknęło spotkanie – Legia kontrolowała grę, a Korona mimo kilku prób nie była w stanie pokonać Kacpra Tobiasza. Wojskowi zgarnęli komplet punktów i mogą spokojnie przygotowywać się do rewanżu z Banikiem Ostrawa. Korona? Druga porażka z rzędu i powody do niepokoju, choć na razie oczywiście jeszcze niewielkie.

czytaj dalej...

udostępnij na:

REKLAMA

najnowsze