Radomiak Radom deklasuje Pogoń Szczecin na inaugurację nowego sezonu Ekstraklasy. W bardzo trudnym spotkaniu podopieczni João Henriques wygrali 5:1. „Zieloni” pokazali futbol otwarty, który dał im komplet punktów na start rozgrywek.
Już od początku spotkania Pogoń Szczecin prowadziła grę i była lepszym zespołem. W pierwszym kwadransie Efstathios Koulouris miał fenomenalną sytuację, ale w dogodnej pozycji, gdy bramkarz był źle ustawiony, nie trafił w bramkę.
„Portowcy” w pierwszej połowie mieli jeszcze kilka okazji, jednak ich nie wykorzystali. Radomiak Radom również stworzył sobie parę sytuacji, ale było ich zdecydowanie mniej.
W 35. minucie Capita oddał strzał na bramkę strzeżoną przez Valentína Cojocaru. Piłka odbiła się od jednego z obrońców Pogoni Szczecin i wpadła do siatki. W niespodziewany sposób „Zieloni” objęli prowadzenie, mimo że grali o wiele słabiej od rywala.
Pod koniec pierwszej połowy Pogoń Szczecin osłabła i przestała organizować kolejne ataki. Ostatecznie „Portowcy” musieli schodzić na przerwę jako drużyna przegrywająca, ale przed zespołem Roberta Kolendowicza pozostawało jeszcze 45 minut, aby odwrócić losy meczu.
W 48. minucie spotkania Radomiak Radom dostał rzut różny. Bruno Jordão świetnie przymierzył z kornera na głowę Jérémy Blasco, który w fenomenalny sposób uderzył na bramkę Valentin Cojocaru. Bramkarz Pogoni Szczecin nie miał szans, aby zatrzymać piłkę przed trafieniem do siatki.
Po drugim trafieniu „Zieloni” zaczęli wyprowadzać kolejne ataki, które nie zostały sfinalizowane trafieniem do bramki.
W 56. minucie spotkania Kamil Grosicki dośrodkował na pole karne, gdzie był Efstathios Koulouris, który zapakował gola z bliskiej odległości. Była to bramka kontaktowa, która miała otworzyć worek z bramkami dla zespołu ze Szczecina.
Parę minut później futbolówkę na skrzydle dostał Jan Grzesik, który z ostrego kąta wkręcił piłkę do bramki „portowców”. Była to gol, który na pewno będzie kandydatem do bramki 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
W 72. minucie piłkę na 5. metr dostał Eftimis Kuluris, który ponownie wpisał się na listę strzelców po pięknym uderzeniu głową. Jednak arbiter tego spotkania – Piotr Lasyk po rozmowie z wozem VAR odwołał gola. Powodem była linia spalonego, którą przekroczył grecki snajper.
W końcówce spotkania Radomiak Radom wyprowadził kolejny kontratak, który zakończył się uderzeniem głową przez Mauridesa. Była to już czwarta bramka dla „Zielonych”.
W 89. minucie kapitan Radomiaka Radom – Jan Grzesik uderzył z woleja na bramkę bramkarza „Portowców”, który skapitulował i dał kolejnego gola dla zawodników radomskiego klubu.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1 dla Radomiaka Radom. Pogoń Szczecin zagrał bardzo słabe spotkanie, które poskutkował bardzo wysokim wymiarem kary ze strony „Zielonych”.
Film: Franciszek Jaworski/Radio GOL
Foto: Igor Jakubowski / 400mm


